Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

POLECAMY

Mała Galeria Fotografii
ZPAF Okręg Kujawsko-Pomorski
w Toruniu  ul. Różana 1 
(I pietro - domofon ZPAF)

KONTAKT TELEFONICZNY

 

 

 

Vivian Maier
American, 1926-2009

 ___________________________________________________________

 

"Tacy Jesteśmy"
 zbiorowa wystawa 19 członków Okręgu
Wystawa czynna do końca grudnia 2016
w Małej Galerii Fotografii ZPAF, ul. Różana 1 w Toruniu

Autorzy: Jacek Chmielewski, Jadwiga Elżbieta Czarnecka, Marek Czarnecki, Kinga Eliasz, Zbigniew Filipiak, Adam Fisz, Dariusz Gackowski, Dariusz Grożyński, Stanisław Jasiński, Witold Jurkiewicz, Anna Kola, Jacek Kutyba, Marek Noniewicz, Maciej Pasieka, Jerzy Riegel, Justyna Rojek, Andrzej Skowroński, Jacek Szczurek, Wojciech Woźniak.

Poniżej prezentujemy prace autorów

 

 

Wystawa „Tacy Jesteśmy”

 

Obraz fotograficzny i filmowy odgrywają coraz większą rolę w komunikacji społecznej. Coraz częściej mówimy że coś widzieliśmy na równi ze stwierdzeniem, że o czymś czytaliśmy powołując się na oglądane obrazy i filmy w przestrzeni wirtualnej. Pomimo natłoku obrazów które absorbują naszą uwagę kupujemy albumy, odwiedzamy galerie i muzea, strony autorów fotografii w poszukiwaniu czegoś więcej niż tylko informacji. Twórczość fotograficzna w świecie cyfrowym nabrała innego wymiaru i charakteru ale nadal wyraża emocje, piękno i brzydotę otaczającego nas świata, jak również przedstawia wyobraźnię wizualną autorów ze skomplikowanymi emocjami i wyrafinowaną estetyką podpartymi mistrzowskim warsztatem. Bardzo często fotografie wybitnych autorów światowej fotografii, jak również tych znanych lokalnie zapadają głęboko w pamięć i stanowią temat rozmów zaczynających się od stwierdzenia że widziałem lub pytania czy widziałeś.

 

Obrazy fotograficzne żyją niezależnie od autorów, którzy często są anonimowi wizualnie, ale to oni stworzyli te dzieła.

 

Przygotowując wystawę okręgową członków Związku Polskich Artystów Fotografików Okręgu Kujawsko - Pomorskiego postanowiliśmy przedstawić się wizualnie. Stąd też wziął się temat i tytuł wystawy „Tacy Jesteśmy”. Każdy z autorów przedstawia się w postaci autoportretu lub autoportretów wykonanych w dowolnej formie i technice. Tak wykonane fotografie są fotograficznym spojrzeniem na samego siebie jako tematu i przedmiotu zdjęcia. Autorzy są w tym momencie „Twórcą i Tworzywem”, znajdując się jednocześnie po dwóch stronach aparatu fotograficznego.

 

 

 ___________________________________________________________

KURS FOTOGRAFICZNY 
WEEKENDOWY
POZIOM PODSTAWOWY 
 

   FORMULARZ ZGŁOSZENIA - DO POBRANIA    

pobierz, wypełnij i wyślij na Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.  

   

       

    Zagadnienia tematyczne:

  1. Rodzaje aparatów Fotograficznych – ich budowa i funkcje
  2. Obsługa aparatu fotograficznego oraz omówienie elementów dodatkowego wyposażenia.
  3. Główne zagadnienia z zakresu kreowania obrazów czyli jaki wpływ na zdjęcia ma:
        - czas ekspozycji (ćwiczenia)
        - ogniskowa obiektywu
        - głębia ostrości (ćwiczenia)
        - przysłona (ćwiczenia)
        - pomiar światła (ćwiczenia)
        - balans bieli (ćwiczenia)
        - kompozycja obrazu fotograficznego (ćwiczenia)
  4. Zagadnienia uzupełniające
        - podstawowe informacje o świetle
  5. Zajęcia plenerowe – przewidziane dwie godziny na zakończenie kursu

 

WSZYSCY UCZESTNICY OTRZYMUJĄ PAMIĄTKOWY DYPLOM UKOŃCZENIA KURSU.

 

UWAGA:

Czytaj więcej: KURS FOTOGRAFICZNY 26-27 listopada 2016

___________________________________________________________

 

 

Serdecznie zapraszamy
w dniu 7 września 2016 roku (środa) o godz. 18.00
do Małej Galerii Fotografii w Toruniu ul. Różana 1
 
na wernisaż
dwóch Jubileuszowych Wystaw
"50 lat z fotografią" - Andrzeja R. Skowrońskiego
"Pejzaże oniryczne" - Jacka Szczurka
 
 

Andrzeja Skowrońskiego
esej o świetle fotograficznym

„Autoportret” Andrzeja Skowrońskiego z 2016 r. wiele mówi o jego życiu fotografią przez kilka dziesięcioleci. Umieścił na nim blisko tysiąc zdjęć fotografowanych przez siebie dzieł sztuki oraz własną podobiznę. Najbardziej znany jako fotograf zabytków, a jednocześnie jest cenionym fotografem przyrody. Ci z odbiorców, którzy będą szukali wyłącznie klucza tematycznego na obecnej ekspozycji zobaczą na jego fotografiach drzewa, gałęzie, wodę, rośliny duże i małe, np. purchawkę, krople, kałuże, brzeg rzeki czy morza. W przypadku tej prezentacji wyliczanie pretekstów do stworzenia kilku nakładających się na siebie cykli zdjęć na niewiele się zda, gdyż co prawda artysta fotografik ukazuje nam realne przedmioty, bądź ich fragmenty, cytaty z otoczenia, w stronę których skierował swój aparat, ale przede wszystkim światło, umożliwiające mu stworzenie takich, a nie innych obrazów fotograficznych. Gdyż motywem przewodnim tej wystawy jest postrzeganie światła, nie tylko świata, obiektywem aparatu fotograficznego przez Andrzeja Skowrońskiego, przy nieukrywanej fascynacji bogactwem form Natury, jakie wrażliwy artysta spotyka na każdym kroku. Wnikliwa obserwacja Natury przynosi wybitne dzieła sztuki w każdym pokoleniu artystów. Andrzej Skowroński te same detale architektury gotyckiej, świetlne strumienie przenikające przez witraże, które fotografuje chciałoby się powiedzieć, że „ w równoległych przedziałach czasu”, odnajduje w Naturze. Nieskończenie barwny kalejdoskop przyrody ukazał nam tym razem w fotografii czarno – białej, gdyż obecnie interesują go formy, jakie w otoczeniu tworzy światło dostrzeżone przez odpowiednio dobrany obiektyw, co nie jest bez znacznie dla artysty fotografika. Za najmocniejszy cykl tej ekspozycji uważam zestawienie sześciu zdjęć, przedstawiających refleksy świetlne na kadłubie łodzi w porcie. Na tych obrazach ostrość swobodnie przechodzi w nieostrość i wydaje się nam, że te światła nie mają materii, mimo że fizyka takim przekonaniom zaprzecza. Nie zainteresuje nas kadłub zatopiony w półmroku, ale istniejące – nieistniejące układy linii zarejestrowane w ułamku czasu, które tworzą finezyjne kompozycje. Wystawę otwierają i nie zamykają dwa mocne cykle, tworząc swoiste credo eseju fotograficznego. Pretekstem do ich powstania nie jest u fotografa zabytków Andrzeja Skowrońskiego gotycka katedra, ale drewniana stodoła, kryta eternitowym gontem. Na jej drzwiach ktoś w czasie minionym i bliżej nieokreślonym przypiął kartonowy prostokąt, być może nawet napisał jakieś ostrzeżenie, np. „Unikaj powierzchownych sądów o fotografii”. Gdyż fotografia bywa wspólną płaszczyzną Natury i Kultury, dwuwymiarowym wizerunkiem wielowymiarowej rzeczywistości człowieka. I nie bez znaczenia w przypadku toruńskiego artysty fotografika są lata spędzone w ciemni analogowej nad prostokątem obrazu fotograficznego. Fotografie Andrzeja Skowrońskiego pomyślane zostały jako obrazy fascynacji i kontemplacji zarazem. Są zaproszeniem do kontemplacji Natury i Sztuki. W drugim cyklu sfotografował dziewięć fragmentów drewnianych wrót i jest to opowieść o trwaniu i przemijaniu. Wrota trwają, wydają się solidne, choć każdego dnia chłostane śniegiem i deszczem, prażone słońcem. Niedostrzegalnie dla nas przemija ich forma, naturalna – bo to przecież drewniane deski z sękami, kulturowa – bo nikt już tak stodół nie buduje. Niekiedy przechodzimy obok nich obojętnie, a one też żyją swoim trwaniem i przemijaniem, choć w innym rytmie niż budujący je człowiek. Dużą wartość wystawy fotografii Andrzeja Skowrońskiego z 2016 r. widzę w właśnie takim niespiesznym, pogłębionym oglądzie Natury i Sztuki, w umiejętności nie tylko patrzenia, ale widzenia, dostrzegania ocalających szczegółów oraz celnego użycia narzędzia, jaki jest cyfrowy aparat fotograficzny na początku XXI wieku, przez praktyka z kilkudziesięcioletnim doświadczeniem w fotografii analogowej i cyfrowej. (Stanisław Jasiński)
 

 

Magia i tęsknota
fotografii Jacka Szczurka

Jacek Szczurek fotografią artystyczną zajął się w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku jako dwudziestolatek. Nad Wisłą nie było wówczas wyższej uczelni fotograficznej, a wybitnymi artystami stawali się fotografowie drogą wieloletniego samokształcenia. Nie tak wielu ukończyło akademie sztuk pięknych, równie często posiadali dyplomy ukończenia studiów humanistycznych, jak i politechnicznych. Odrębną grupę stanowili twórcy legitymujący się technicznym wykształceniem fotograficznym. Jednym z nich jest Jacek Szczurek z dyplomem mistrza fotografii. Ponad czterdzieści lat intensywnej praktyki twórczej sprawiło, że jest dziś znawcą większości technik fotograficznych. Jacek Szczurek jest jednym z tych artystów, który potrafi zamienić w dzieło sztuki każdy przedmiot, wykorzystać każdą materię, o ile zatrzymają jego spojrzenie. Uprawia fotografię architektury, portret i pejzaż, należy do tych mniej licznych fotografów, którzy osiągają imponujące rezultaty w każdym rodzaju fotografii. Jest także instruktorem i nauczycielem fotografii. Ma w swoim dorobku kilkanaście wystaw indywidualnych, uczestniczy w prezentacjach zbiorowych. Przez wiele lat prowadził własną Pracownię Fotografii Technicznej i Reklamowej. Jacek Szczurek to autor wielokrotnie nagradzanych albumów i kalendarzy, jego zdjęcia pojawiają się w wielu publikacjach historycznych i artystycznych. Brał udział w wyprawie alpinistów toruńskich w Himalaje, gdzie dużo fotografował, a po powrocie prezentował na wystawach. Ujawnił swoje nieprzeciętne umiejętności budowlane, gdyż to jego dziełem jest ostateczny wyraz architektoniczny Małej Galerii Fotografiki przy ulicy Różanej oraz własny dom na wsi pod Toruniem. Na obecnej wystawie fotograficznej eksponuje, obok zdjęć, swoje miniatury rzeźbiarskie, które bliskie są zauroczeniom wywiedzionym z dzieciństwa, a jednocześnie zawierają zdystansowaną nutę ironii człowieka dojrzałego, doświadczanego i doświadczonego. To także wspomnienie lat młodości, spędzonych w technikum i pierwszych doświadczeń z ceramiką użytkową. Od początków samodzielnej drogi głównym tematem fotografii Jacka Szczurka jest Toruń. Wykonuje zarówno perfekcyjne zdjęcia techniczne dla muzealników i konserwatorów zabytków, jak i „magiczne” wizerunki miasta: we mgle, zamieci śnieżnej, podczas deszczu, częściej po zmierzchu, niż o świcie. Fantastyczny Toruń na jego fotografiach jest miastem nad Wisłą, gdzie nadal nie brakuje drzew i zieleni. Jacek, jak większość fotografów, pracuje osiem godzin – od ósmej do ósmej, a latami można go było spotkać spacerującego w parku czy brzegiem rzeki ze swymi psami, z aparatem na ramieniu. Od kilku lat oddaje się coraz bardziej fotografii przyrodniczej, ale wędrowanie poza miasto i Natura była mu zawsze bardzo bliskie. A nie tak często dobry fotograf miasta bywa jednocześnie dobrym fotografem tego, co poza miastem, jak to jest na zdjęciach Jacka Szczurka i z nim zaprzyjaźnionego Andrzeja Skowrońskiego. Ich wspólna wystawa jest jak awers i rewers – nie zaciera indywidualnego podejścia do technologii i tematu. O ile prezentacja Andrzeja pokazuje przede wszystkim mikroświaty, o tyle Jacek pokazuje przede wszystkim rozległe, tak oszczędne w kolorze, że niemal monochromatyczne, nienagannie skomponowane pejzaże, dalekie od reporterskich czy turystycznym migawek, fotografowane we wszystkich porach roku. Fotografuje rozległe pola, aleje drzew, Wisłę, ale i płot z żerdzi na ośnieżonym pastwisku czy jezioro skute lodową powłoką. Są pogłębionymi studiami perspektywy fotograficznej, jakże innej od perspektywy malarskiej. Tęsknota do włóczęgi z aparatem fotograficznym jest w nich bardzo silna. Mottem jego prezentacji mogłyby być słowa: „Ta nasza młodość, ten dziwny czas/ Ta para skrzypiec, co drzemie w nas…” – jak to śpiewano w krakowskiej Piwnicy Pod Baranami. (Stanisław Jasiński)

___________________________________________________________

 

Andrzeja Skowrońskiego
esej o świetle fotograficznym

„Autoportret” Andrzeja Skowrońskiego z 2016 r. wiele mówi o jego życiu fotografią przez kilka dziesięcioleci. Umieścił na nim blisko tysiąc zdjęć fotografowanych przez siebie dzieł sztuki oraz własną podobiznę. Najbardziej znany jako fotograf zabytków, a jednocześnie jest cenionym fotografem przyrody. Ci z odbiorców, którzy będą szukali wyłącznie klucza tematycznego na obecnej ekspozycji zobaczą na jego fotografiach drzewa, gałęzie, wodę, rośliny duże i małe, np. purchawkę, krople, kałuże, brzeg rzeki czy morza. W przypadku tej prezentacji wyliczanie pretekstów do stworzenia kilku nakładających się na siebie cykli zdjęć na niewiele się zda, gdyż co prawda artysta fotografik ukazuje nam realne przedmioty, bądź ich fragmenty, cytaty z otoczenia, w stronę których skierował swój aparat, ale przede wszystkim światło, umożliwiające mu stworzenie takich, a nie innych obrazów fotograficznych. Gdyż motywem przewodnim tej wystawy jest postrzeganie światła, nie tylko świata, obiektywem aparatu fotograficznego przez Andrzeja Skowrońskiego, przy nieukrywanej fascynacji bogactwem form Natury, jakie wrażliwy artysta spotyka na każdym kroku. Wnikliwa obserwacja Natury przynosi wybitne dzieła sztuki w każdym pokoleniu artystów. Andrzej Skowroński te same detale architektury gotyckiej, świetlne strumienie przenikające przez witraże, które fotografuje chciałoby się powiedzieć, że „ w równoległych przedziałach czasu”, odnajduje w Naturze. Nieskończenie barwny kalejdoskop przyrody ukazał nam tym razem w fotografii czarno – białej, gdyż obecnie interesują go formy, jakie w otoczeniu tworzy światło dostrzeżone przez odpowiednio dobrany obiektyw, co nie jest bez znacznie dla artysty fotografika. Za najmocniejszy cykl tej ekspozycji uważam zestawienie sześciu zdjęć, przedstawiających refleksy świetlne na kadłubie łodzi w porcie. Na tych obrazach ostrość swobodnie przechodzi w nieostrość i wydaje się nam, że te światła nie mają materii, mimo że fizyka takim przekonaniom zaprzecza. Nie zainteresuje nas kadłub zatopiony w półmroku, ale istniejące – nieistniejące układy linii zarejestrowane w ułamku czasu, które tworzą finezyjne kompozycje. Wystawę otwierają i nie zamykają dwa mocne cykle, tworząc swoiste credo eseju fotograficznego. Pretekstem do ich powstania nie jest u fotografa zabytków Andrzeja Skowrońskiego gotycka katedra, ale drewniana stodoła, kryta eternitowym gontem. Na jej drzwiach ktoś w czasie minionym i bliżej nieokreślonym przypiął kartonowy prostokąt, być może nawet napisał jakieś ostrzeżenie, np. „Unikaj powierzchownych sądów o fotografii”. Gdyż fotografia bywa wspólną płaszczyzną Natury i Kultury, dwuwymiarowym wizerunkiem wielowymiarowej rzeczywistości człowieka. I nie bez znaczenia w przypadku toruńskiego artysty fotografika są lata spędzone w ciemni analogowej nad prostokątem obrazu fotograficznego. Fotografie Andrzeja Skowrońskiego pomyślane zostały jako obrazy fascynacji i kontemplacji zarazem. Są zaproszeniem do kontemplacji Natury i Sztuki. W drugim cyklu sfotografował dziewięć fragmentów drewnianych wrót i jest to opowieść o trwaniu i przemijaniu. Wrota trwają, wydają się solidne, choć każdego dnia chłostane śniegiem i deszczem, prażone słońcem. Niedostrzegalnie dla nas przemija ich forma, naturalna – bo to przecież drewniane deski z sękami, kulturowa – bo nikt już tak stodół nie buduje. Niekiedy przechodzimy obok nich obojętnie, a one też żyją swoim trwaniem i przemijaniem, choć w innym rytmie niż budujący je człowiek. Dużą wartość wystawy fotografii Andrzeja Skowrońskiego z 2016 r. widzę w właśnie takim niespiesznym, pogłębionym oglądzie Natury i Sztuki, w umiejętności nie tylko patrzenia, ale widzenia, dostrzegania ocalających szczegółów oraz celnego użycia narzędzia, jaki jest cyfrowy aparat fotograficzny na początku XXI wieku, przez praktyka z kilkudziesięcioletnim doświadczeniem w fotografii analogowej i cyfrowej. (Stanisław Jasiński)
 

 

Magia i tęsknota
fotografii Jacka Szczurka

Jacek Szczurek fotografią artystyczną zajął się w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku jako dwudziestolatek. Nad Wisłą nie było wówczas wyższej uczelni fotograficznej, a wybitnymi artystami stawali się fotografowie drogą wieloletniego samokształcenia. Nie tak wielu ukończyło akademie sztuk pięknych, równie często posiadali dyplomy ukończenia studiów humanistycznych, jak i politechnicznych. Odrębną grupę stanowili twórcy legitymujący się technicznym wykształceniem fotograficznym. Jednym z nich jest Jacek Szczurek z dyplomem mistrza fotografii. Ponad czterdzieści lat intensywnej praktyki twórczej sprawiło, że jest dziś znawcą większości technik fotograficznych. Jacek Szczurek jest jednym z tych artystów, który potrafi zamienić w dzieło sztuki każdy przedmiot, wykorzystać każdą materię, o ile zatrzymają jego spojrzenie. Uprawia fotografię architektury, portret i pejzaż, należy do tych mniej licznych fotografów, którzy osiągają imponujące rezultaty w każdym rodzaju fotografii. Jest także instruktorem i nauczycielem fotografii. Ma w swoim dorobku kilkanaście wystaw indywidualnych, uczestniczy w prezentacjach zbiorowych. Przez wiele lat prowadził własną Pracownię Fotografii Technicznej i Reklamowej. Jacek Szczurek to autor wielokrotnie nagradzanych albumów i kalendarzy, jego zdjęcia pojawiają się w wielu publikacjach historycznych i artystycznych. Brał udział w wyprawie alpinistów toruńskich w Himalaje, gdzie dużo fotografował, a po powrocie prezentował na wystawach. Ujawnił swoje nieprzeciętne umiejętności budowlane, gdyż to jego dziełem jest ostateczny wyraz architektoniczny Małej Galerii Fotografiki przy ulicy Różanej oraz własny dom na wsi pod Toruniem. Na obecnej wystawie fotograficznej eksponuje, obok zdjęć, swoje miniatury rzeźbiarskie, które bliskie są zauroczeniom wywiedzionym z dzieciństwa, a jednocześnie zawierają zdystansowaną nutę ironii człowieka dojrzałego, doświadczanego i doświadczonego. To także wspomnienie lat młodości, spędzonych w technikum i pierwszych doświadczeń z ceramiką użytkową. Od początków samodzielnej drogi głównym tematem fotografii Jacka Szczurka jest Toruń. Wykonuje zarówno perfekcyjne zdjęcia techniczne dla muzealników i konserwatorów zabytków, jak i „magiczne” wizerunki miasta: we mgle, zamieci śnieżnej, podczas deszczu, częściej po zmierzchu, niż o świcie. Fantastyczny Toruń na jego fotografiach jest miastem nad Wisłą, gdzie nadal nie brakuje drzew i zieleni. Jacek, jak większość fotografów, pracuje osiem godzin – od ósmej do ósmej, a latami można go było spotkać spacerującego w parku czy brzegiem rzeki ze swymi psami, z aparatem na ramieniu. Od kilku lat oddaje się coraz bardziej fotografii przyrodniczej, ale wędrowanie poza miasto i Natura była mu zawsze bardzo bliskie. A nie tak często dobry fotograf miasta bywa jednocześnie dobrym fotografem tego, co poza miastem, jak to jest na zdjęciach Jacka Szczurka i z nim zaprzyjaźnionego Andrzeja Skowrońskiego. Ich wspólna wystawa jest jak awers i rewers – nie zaciera indywidualnego podejścia do technologii i tematu. O ile prezentacja Andrzeja pokazuje przede wszystkim mikroświaty, o tyle Jacek pokazuje przede wszystkim rozległe, tak oszczędne w kolorze, że niemal monochromatyczne, nienagannie skomponowane pejzaże, dalekie od reporterskich czy turystycznym migawek, fotografowane we wszystkich porach roku. Fotografuje rozległe pola, aleje drzew, Wisłę, ale i płot z żerdzi na ośnieżonym pastwisku czy jezioro skute lodową powłoką. Są pogłębionymi studiami perspektywy fotograficznej, jakże innej od perspektywy malarskiej. Tęsknota do włóczęgi z aparatem fotograficznym jest w nich bardzo silna. Mottem jego prezentacji mogłyby być słowa: „Ta nasza młodość, ten dziwny czas/ Ta para skrzypiec, co drzemie w nas…” – jak to śpiewano w krakowskiej Piwnicy Pod Baranami. (Stanisław Jasiński)

 
WERNISAŻ
 

___________________________________________________________

ZAPRASZAMY do Małej Galerii Fotografii ZPAF
NA SPOTKANIE AUTORSKIE

z Maciejem Pisukiem

pisarzem, scenarzystą i fotografem

Spotkanie odbędzie się w Małej Galerii ZPAF OKP
w sobotę 16 lipca o godzinie 16:00  WSTĘP WOLNY !

Kiedy w XIX wieku Jackob Riss  dokumentował obrazy nędzy nowojorskich slumsów jego zamiarem nie było wykonanie szokujących obrazów nędzy i społecznych dysproporcji raczkującego amerykańskiego kapitalizmu, autor pochylał się nad drugim człowiekiem, a fotografia była jedynym  sposobem by opowiedzieć o tym co wydawało mu się istotne.

 W XXI wieku Maciej Pisuk, zamieszkał się na warszawskiej Pradze. Sam poniekąd czując się tam jak na emigracji zarówno fizycznej jak i psychicznej, z zadziwiająca łatwością odnalazł się wśród nowych sąsiadów. Zdjęcia które wówczas zaczęły powstawać, wykonywał pożyczonym aparatem małoobrazkowym na kliszach; której to technice nadal pozostaje wierny. Fotografie które tworzył i robi to nadal to przede wszystkim portrety, będące świadectwem rzeczywistego kontaktu z drugim człowiekiem. Bo kontakt z bohaterem jest dla artysty najważniejszy, a o tym że tak jest w istocie zaświadczają pełne intymności i niepokojąco szczere fotografie. Podejście Pisuka do obrazu jest zaskakująco podobne do tego które reprezentował Jacob Riss, tworząc podwaliny fotoreportażu humanistycznego.

Zapraszamy serdecznie na spotkanie autorem wystawy Pod skórą prezentowanej obecnie w Małej Galerii Fotografii ZPAF Okręgu Kujawsko Pomorskiego w Toruniu. W czasie spotkania autor opowie o specyfice pracy fotografa przy długofalowych projektach dokumentalnych, zdradzi kulisy powstawania projektu. Praca nad projektem trwa nadal, będzie więc można zobaczyć najnowsze prace powstające obecnie na warszawskiej Pradze, oraz projekt książki którą artysta przygotowuje w oparciu o zebrany  dotychczas materiał, w pracy nad którą ściśle współpracuje z Anną Nałęcką i Rafałem Milachem z Kolektywu Sputnik Photos.  

 

Maciej Pisuk (ur. 1965) – polski pisarz, scenarzysta oraz fotograf.

Mieszka w Warszawie. Jest absolwentem Studium Scenariuszowego w PWSFTviT w Łodzi oraz autorem sztuki telewizyjnej Gwiazdy i los człowiekai scenariusza o Jacku Kuroniu. Swoje teksty publikował m.in. w „brulionie” i antologii – Macie swoich poetów.

 

___________________________________________________________

___________________________________________________________

ZAPRASZAMY do Małej Galerii Fotografii ZPAF
na wernisaż wystawy

Pod Skórą - Macieja Pisuka

kurator wystawy: Marek Noniewicz

wernisaż 29.06.2016 (środa) o godzinie 18:00
Mała Galeria Fotografii ZPAF ul. Różana 1, 87-100 Toruń
 

Maciej Pisuk – fotograf, scenarzysta, a może reporter? To ostatnie określenie zdecydowanie do niego nie pasuje. Jeśli reportem jest ktoś kto prześlizguje się po zdarzeniach, w poszukiwaniu nowego, ciekawszego, bardziej sensacyjnego tematu to taką postacią Pisuk z pewnością nie jest. Wystawa „Pod skórą” to przede wszystkim, głęboka opowieść o spotkaniu, które rozpoczęło się w roku 2002 kiedy autor dokumentu zamieszkał na Warszawskiej Pradze. Chociaż od spotkania upłynęła już przeszło dekada trwa ono nadal. Pisuk podąża za historią swoich bohaterów, a aparat bywa czasem świadectwem tych spotkań, gdzie obok obrazu olbrzymią rolę gra komentarz odautorski, a czasem zapis rozmowy który sprawnie powstrzymuje odbiorców  przed banalizowaniem obrazu biedy.  Fotografia pełni tutaj rolę swoistego katharsis, zarówno dla autora jak i jego bohaterów. Obraz jest tylko dopełnieniem realnego kontaktu emocjonalnego, by użyć słów samego autora „ to co najważniejsze wydarza się zawsze wcześniej”.

 

                                                                  Marek Noniewicz

 

___________________________________________________________

 

 

 

___________________________________________________________

      

TAKIEGO WYDARZENIA JESZCZE NIE BYŁO

W ramach DNI FOTOGRAFII w Toruniu w Małej Galerii Fotografii ZPAF
odbędzie się w dniu 13 czerwca 2016 roku (poniedziałek) w godzinach 10:00 - 16: 30 


SEMINARIUM I SPOTKANIE Z FOTOGRAFAMI Z NIEMIEC, WŁOCH i CZECH

ZAPISY NA SEMINARIUM 
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Tel. 601 936 500
LICZBA MIEJSC OGRANICZONA. 
Koszt uczestnictwa: 25 PLN

Kilka słów o autorach, którzy poprowadzą seminaria i z którymi będziemy mogli porozmawiać o fotografii.


Andy Hens – wybitny niemiecki fotograf, który dużą część życia zawodowego poświęcił nauczaniu fotografii profesjonalnej. Posiada najwyższy tytuł Master-QEP przyznawany przez Federację Europejskich fotografów. Jest jednym z dwóch niemieckich fotografów, który został wyróżniony prestiżową nagrodą Leadership Award Międzynarodowej Rady Fotografii (IPC) która jest pozarządową organizacją przy ONZ. Wyróżnienie Andy Hens odebrał w siedzibie ONZ w Nowym Jorku u uznaniu za zaangażowanie na dużą skalę szkoleniu profesjonalnych fotografów. 
(godz. 10:00 – 11:30)
 
 

Zdenek Lhotak – jest niezależnym fotograf pochodzącym z Czech. Absolwent FAMU (kierunek: fotografia artystyczna). Jest członkiem Stowarzyszenia Profesjonalnych Fotografów Republiki Czeskiej i obywatelskiego stowarzyszenia FotoForum Praha. W fotografii artystycznej Zdeněk Lhoták skupia się na ludzkim ciele. W swoim otwartym cyklu zwanym Autoportret od 1989 roku studiuje szczegóły własnego ciała w coraz prostszej postaci. Autor kilkudziesięciu wystaw indywidualnych. 
W swojej prezentacji autor pokaże swoje osobiste projekty i prace komercyjne, jego ewolucję od 1982 roku do chwili obecnej. „Długoterminowym tematem moich projektów na ciele i cielesności w postaci autoportretu jest (dla mnie) środkiem do ogólnego stereotypowego postrzegania symboliki ciała, piękna i erotyki. W komentarzu na temat poszczególnych etapów mojej pracy przedstawię moją osobistą opinię na temat celów i znaczenia projektów artystycznych w odniesieniu do zleceń komercyjnych” - mówi autor. Zdenek Lhotak posiada tytuł QEP przyznawany przez Federację Europejskich fotografów. (godz. 12:00 – 13:30)
 
 

Patrizia Burra – pochodzi z Włoch, jest profesjonalnym fotografem z 30-letnim doświadczeniem. Jak sama mówi „Fotografia nie jest hobby – to mój styl życia”. Jest malarzem i fotografem lecz jak twierdzi autorka malarstwo daje dużo energii, ale nie pozwala uchwycić chwili. Dlatego doszła do momentu że nie może być tylko malarzem. Jej celem stała się fotografia. „Dzięki fotografii staramy się odtworzyć świat. Ale świat jest o wiele bardziej interesujący gdy staje się dziełem sztuki” – mówi autorka. Zajmuje się fotografowaniem ludzi. We wszystkich swoich pracach autorka stara się wyrazić tajemnice ukryte za „maską” codziennego życia, którą nosimy cały czas. Patrizia Burra została nagrodzona na wielu międzynarodowych konkursach m.in. wyróżniona na IPA (International Photography Awards), Nominacje do nagrody głównej Black & White w USA, MIFA w Moskwie, finalistka HASSELBLAD MASTERS 2016 w kategorii „Sztuka”, Finalista WPC - World Photographic Cup drużyny Włoch 2014. Posiada najwyższy tytuł Master-QEP przyznawany przez Federację Europejskich fotografów. (godz. 15:00 – 16:30)

Serdecznie zapraszamy. Zapisy e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
LICZBA MIEJSC OGRANICZONA. Koszt uczestnictwa: 25 PLN

________________________________________________________________________________

___________________________________________________________

 

 

 

 

 

___________________________________________________________

 

DNI FOTOGRAFII W TORUNIU

od 11 do 13 czerwca 2016

 
Organizatorzy:
ZPAF Okręg Kujawsko-Pomorski, Gmina Miasta Toruń, Federacja Europejskich Fotografów

 
PROGRAM:
 
11 czerwiec 2016
(sobota) - miejsce DWÓR ARTUSA - II piętro
 
13:00 do 18:00
sesja egzaminacyjna -  transmisja on-line, dzieki której zobaczymy prace fotografów, którzy będą się ubiegać o tytuł QEP
lub Master QEP
 
 
12 czerwiec 2016
(niedziela) - miejsce DWÓR ARTUSA - II piętro
 
9:30 do 19:00
sesja egzaminacyjna -  transmisja on-line, dzieki której zobaczymy prace fotografów, którzy będą się ubiegać o tytuł QEP
lub Master QEP

 
 
13 czerwiec 2016
(poniedziałek) -MAŁA GALERIA FOTOGRAFII
 
Seminarium i spotkania z autorami

10:00 do 11:30 ANDY HENS, MQEP (Niemcy)
12:00 do 13:30 ZDENEK LHOTAK, QEP (Czechy)
13:30 do 15:00 przerwa (zimny bufet)
15:00 do 16:30 PATRIZIA BURRA, MQEP (Włochy)


LICZBA MIEJSC OGRANICZONA. Koszt uczestnictwa: 25,00 PLN
Seminarium w języku angielskim - tłumaczone na język polski

ZGŁOSZENIA przyjmujemy e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Serdecznie zapraszamy.

________________________________________________________________________________

___________________________________________________________

___________________________________________________________

WARSZTATY
FOTOGRAFII OTWORKOWEJ

w dniu 04 czerwca 2016
w godzinach 11.00 - 17.00
(obowiązują zapisy)

 

Warsztaty fotografii otworkowej

Fotografia otworkowa – camera obscura jest najprostszym sposobem rejestracji obrazów, zwykła puszka zaopatrzona w materiał światłoczuły i malutki otworek może posłużyć do zapisu obrazów. W dobie zaawansowanych technologii rejestracji fotografii, camera obscura pozwala uzyskiwać efekty nieprzewidywalne, pozwala dotknąć rąbka tajemnicy.

________________________________________________________________________________

Liczba miejsc ograniczona, obowiązują zapisy.

Zgłoszenia proszę przesłać na adres: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

W temacie wpisując: Warsztaty otworkowe Mała Galeria ZPAF
_________________________________________________________________________________

koszt warsztatów: 25 zł  (opłata w dniu warsztatów na miejscu)

Uczestnicy powinni przynieść na zajęcia puszki zamykane wieczkiem, kształt i rozmiar dowolny.

 

Program warsztatów:

Czytaj więcej: Warsztaty fotografii otworkowej

___________________________________________________________

ZAPRASZAMY do Małej Galerii Fotografii ZPAF
na wernisaż wystawy

"Fotografie otworkowe
z Kolekcji Zbigniewa Tomaszczuka"

w dniu 25 maja 2016
o godzinie 18.00

 

A propos kolekcji fotografii otworkowej.

             Kłopoty z interpretacją fotografii otworkowej biorą się stąd, że wykorzystywana jest z reguły jako ciekawostka związana z zaskoczeniem, że fotografować można byle pudełkiem z niewielkim otworkiem. Stąd bierze się się również niechęć wielu obserwatorów do poważniejszego zagłębienia się w intencje fotografów posługujących się tą metodą i spłycanie wartości eksperymentalnych użycia tej techniki.

            Upowszechnianie się fotografii otworkowej w postaci warsztatów, festiwali i różnego typu akcji, w których akcent kładziony jest prawie wyłącznie na fenomen samej techniki, wbrew pozorom zaciemnia jeszcze ten obraz, bowiem pojawia się tam zbyt wiele nic niewnoszących, ani z pozycji estetycznej, ani problemowej, realizacji. Te realizacje potwierdzają co najwyżej, iż przyjęta metoda sama w sobie ma niewielkie znaczenie. W tej sytuacji trzeba być szczególnie wnikliwym obserwatorem, aby w masie banalnych otworkowych obrazów odnaleźć te, które poszerzają nasze wyobrażenie na temat istoty kamery otworkowej nadając jej współczesny wymiar.

            Każdy ma szansę na własne w tym obszarze odkrycia.

Zbigniew Tomaszczuk

 

___________________________________________________________

 

NOC MUZEÓW

14 maja 2016
od 18.00 do 24.00

 

Związek Polskich Artystów Fotografików Okręg Kujawsko – Pomorski przyłącza się do Międzynarodowej Nocy Muzeów organizowanej w dniu 14 maja 2016 roku. Mała Galeria Fotografii mieszcząca się przy ulicy Różanej 1 w Toruniu otwiera swoje podwoje w godzinach od 18.00 do 24.00. W tym czasie zaprasza wszystkich miłośników fotografii do obejrzenia dwóch niezwykłych wystaw fotograficznych artystów Łotewskich poświęconych XIX wiecznej technice fotograficznej ambrotypii oraz wystawy zdjęć wykonanych w postaci powiększeń wykonanych na bazie światłoczułych soli metali szlachetnych palladu i platyny. W czasie NOCY MUZEÓW gości witać będą artyści zrzeszeni w ZPAF Okręgu Kujawsko-Pomorskiego i z przyjemnością spotkają się z tymi którzy zechcą przynieść swoje fotografie w postaci cyfrowej bądź na papierze i udzielą im fachowych konsultacji.

 

___________________________________________________________

WARSZTATY

 Wystawie "ALTERNATYWA" towarzyszyć będą warsztaty,
poprowadzone przez : Raimo Lielbriedis i Maris Locmelis z Łotwy

Warsztaty odbędą się w dniu


28 kwietnia w godzinach od 10.00 do 16.00,

prezentujące techniki szlachetne w fotografii:
ambrotypie i zagadnienia związane z platynotypią i palladotypią .

LICZBA MIEJSC OGRANICZONA.

ZGŁOSZENIA PROSIMY KIEROWAĆ e-mail:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
z dopiskiem w temacie "TECHNIKI SZLACHETNE"
Koszt uczestnictwa: 25,00 PLN / osoby.


PROGRAM WARSZTATÓW

Czytaj więcej: WARSZTATY ALTERNATYWA - techniki szlachetne

___________________________________________________________

ZAPRASZAMY na wystawę

"ALTERNATYWA"

Autorzy: Raimo Lielbriedis  i Maris Locmelis z Łotwy
Miejsce wystawy: Mała Galeria Fotografii ZPAF w Toruniu ul. Różana 1
Wernisaż w środę 27 kwietnia o godz. 18:00, ekspozycja do 20 maja 2016

 
Wystawa „Alternatywa” zawiera obrazy współczesnych fotografów, którzy wykonali zdjęcia wykorzystując  historyczne sposoby fotografowania i historyczne techniki powiększania. Wystawa była prezentowana  w Łotewskim Muzeum Fotografii  od 19 lutego do  do 22 marca 2015 roku. Autorami są artyści Raimo Lielbriedis i Maris Locmelisz Łotwy. Wystawa składa się ze zdjęć wykonanych w technice odbitek opartych na światłoczułych związkach palladu i platyny oraz na technice mokrej płyty kolodionowej  w technice ambrotypii. Obie te techniki miały istotny  udział w historii  rozwoju  technik obrazowania fotograficznego.

Współcześnie proces wykonywania zdęcia odbywa się szybko i łatwo a techniki historyczne wymagające dużo większych zasobów materiałowych mogą w stosunku do nich stanowić funkcję technik alternatywnych.


O AUTORACH:

Autor  Raimo Lielbriedis  tak mówi o swoich pracach: „ Odbitki wykonane ze szlachetnego metalu są nie tylko historią. Ta technologia łączy fotografię z graficznymi odbitkami   za pomocą koncepcji i formy wizualnej.. Powierzchnia i grubość papieru jest przy tym bardzo istotna. Bardzo delikatny prawie niewidoczny metaliczny połysk, który posiadają szare tony obrazu fotograficznego i bardzo szeroki zakres reprodukowanych odcieni szarości  stanowią swoisty  instrument muzyki zawartej w obrazie”. Przedstawiane fotografie są wykonane w różnych wariantach z wykorzystanie metali szlachetnych. Niektóre wykonane zostały w ilości trzech egzemplarzy, a niektóre tylko jako pojedyńcze odbitki.Obecnie Raimo Lielbriedis jest wykładowcą Wyższej Szkoły Artystycznej imienia Janisa Rozentalsa w Rydze.

Maris Locmelis  prezentuje prace wykonane w technice mokrego kolodionu. Technika ta została wynaleziona w roku 1851. Proces ten wymaga  pokrycia płyty materiałem fotograficznym, następnie jej uczulenia optycznego, naświetlenia, wywołania i utrwalenia w czasie nie przekraczającym 15 minut. W ten sposów każda fotografia wykonywana jest tylko w jednym egzemplarzu. Maris Locmelis  jest absolwentem London College of Fashion I University of the Arts London. Pracował jako fotoreporter. Od 2001 roku pracuje jako artysta niezależny.

 

___________________________________________________________

Europejski Certyfikat QEP dla twórców fotografii - sesja wyjazdowa w Toruniu

Sesja wyjazdowa FEP w Toruniu, sobota 11 - niedziela 12 czerwca 2016 
Sale mieszczańskie Dworu Artusa, Rynek Staromiejski 6 w Toruniu 
Termin dostarczenia aplikacji do uzyskania certyfikatu i zestawów: 9 czerwca 2016 
na adres oficera łącznikowego ZPAF - FEP: Marka Czarneckiego 
Ogólnoeuropejskie kwalifikacje zawodowe dla twórców obrazu fotograficznego
Certyfikat QEP - pierwsza sesja wyjazdowa w Polsce

Od kilku lat  ZPAF ma zaszczyt być członkiem Federacji Europejskich Fotografów (FEP) zrzeszającej organizacje i stowarzyszenia z 25 państw, reprezentującej w ten sposób ponad 50.000 profesjonalnych fotografów w Europie. FEP broni praw jak i reprezentuje interesy zrzeszonych w skali globalnej.
FEP opracowała zestaw europejskich kwalifikacji zawodowych. QEP (Certyfikat QEP), który stał się wyznacznikiem i odniesieniem dla profesjonalnej fotografii w całej Europie. Certyfikat QEP posiada około 450 profesjonalnych fotografów z 22 krajów członkowskich. Certyfikat QEP jest uznany w krajach Unii Europejskiej i potwierdza najwyższe kwalifikacje artystyczne i warsztatowe jego posiadacza.
Legitymowanie się tym certyfikatem umożliwia łatwiejsze dotarcie do domów wydawniczych, agencji reklamowych i wszystkich tych, którzy mają zapotrzebowanie na najwyższej jakości fotografię użytkową i artystyczną. Posiadanie certyfikatu QEP jest potwierdzeniem najwyższych kwalifikacji zawodowych rozpoznawalnych i akceptowanych we wszystkich krajach Unii Europejskiej.
Miło nam poinformować wszystkich, że zbliża się kolejna sesja wyjazdowa QEP, która odbędzie się po raz pierwszy w Polsce. Sesja w Toruniu jest ukłonem do wszystkich członków ZPAF ponieważ umożliwia obniżenie kosztów uczestnictwa o wysyłkę prac za granicę jak również daje możliwość osobistego udziału w sesji kwalifikacyjnej oraz spotkania i rozmów z wieloma fotografami z Unii Europejskiej, którzy przyjadą na te dni do Torunia.

___________________________________________________________

Warsztaty fotografii otworkowej

Na warsztatach dowiemy się nie tylko jak zbudować kamerę otworkową i wykonać nią fotografię z oczekiwanym rezultatem, ale też poznamy trochę przydatnej historii. Zobaczyć też będzie można prezentację z najciekawszych zastosowań Camera Obscura, oraz dokumentację wystawy największej kolekcji fotografii otworkowej przekazanej przez nestora tej technik - Erica Rennera do Muzeum Pałacu Gubernatorów w Santa Fe w Nowym Meksyku.

Uczestnicy otrzymają niezbędne materiały ( papier fotograficzny i chemię ) Koszt warsztatów 25 zł . Warsztaty odbędą się w sobotę 23.04 - 11:00 do 15:00 oraz w niedzielę 11:00 do 15:00 Liczba miejsc ograniczona, decyduje kolejność zgłoszeń.

Zgłoszenia proszę kierować na adres Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. temat: Pinhole Day

 

___________________________________________________________

"Grudziądz z historią w tle"

MACIEJ KASTNER

 wernisaż wystawy 14 kwietnia 2016 - godz. 18.00 Klub Akcent w Grudziądzu

___________________________________________________________

"FOTOGRAFIA WEDŁUG AKTORÓW"

Wernisaż - 6 kwietnia 2016 r. o godzinie 18.00

Mała Galeria Fotografii ZPAF w Toruniu

przy ul. Różanej 1 (I piętro)

 

Każdy z artystów prezentuje 3 fotografie o różnorodnej tematyce. 

Spośród zaproponowanych przez aktorów prac kuratorzy wystawy: Kamila Sammler (aktorka) i Sergiusz Sachno (fotografik) wybrali fotografie najlepiej charakteryzujące poszukiwania twórcze autorów. Za pośrednictwem tych fotografii poznajemy jak postrzegają świat i jak go artystycznie przetwarzają. Widzimy świat różnorodny i ciekawy. Dzięki tym zdjęciom jesteśmy bliżej tych, których znamy i podziwiamy. Poniżej prezentujemy kilka słów od Artystów z jedną z trzech fotografii prezentowanych na wystawie.Do zobaczenia całości zapraszamy do Małej Galerii Fotografii ZPAF. Wystawa będzie czynna do 22 kwietnia 2016 roku.

 ____________________________________________________________________________________________________

____________________________________________________________________________________________________

"Każdy z nas ma inny powód, żeby fotografować. Dlaczego aktor fotografuje? Dlaczego ja- aktorka, fotografuję? Każdy artysta (przyjmuję, że aktorzy są artystami a fotografia sztuką, choć nie zawsze było to takie oczywiste), szuka różnych sposobów wyrażania siebie.Często grana rola to za mało. Wyobraźnia dla nurtujących artystę spraw, szuka ujścia. Realizuje się w jednej, czasami dopełnia w innej, dziedzinie sztuki. Bywa, że jest to fotografia, siostra filmu. Spotykamy się z twórcami, których na co dzień kształtuje teatr, film, estrada. Jestem fotografowana, jestem oglądana, jestem w świetle, jestem w świecie stworzonym przez scenografa, jestem postacią ze scenariusza, dramatu, jestem częścią innej rzeczywistości... Artysta fotografik poznaje świat przez fotografię. Aktor poznaje świat przez grane postaci. U fotografujących aktorów światy te się wzajemnie przenikają. Fotografia jest jak teatr, film, estrada: interpretuje świat, wyraża myśli i emocje. Scena tak jak fotografia: kształtuje poczucie harmonii, kompozycji i wyrazu. Prezentując się przed publicznością, wrażliwy artysta ujawnia coś skrywanego, intymnego. Poczucie bezpieczeństwa daje ta iluzoryczna rzeczywistość, stworzona przez fotografię, teatr, film. Fotografujemy, gramy coraz to inne role, aby przyjrzeć się światu na nowo, żeby zmierzyć się z tajemnicą życia, śmierci, przemijania. Nawiązując do Diany Arbus - stajemy oko w oko z tajemnicą tajemnicy. My fotografujący aktorzy, nie możemy się oprzeć pokusie, żeby nie próbować ją odkryć a potem podzielić się tym z publicznością. Im bogatsi jesteśmy, tym więcej możemy ofiarować. Bogatsi o te dwa, przenikające się światy."  

Kamila Sammler
aktorka, kuratorka wystawy.

  _______________________

"Akt twórczy jest związany z narodzinami czegoś, co jednak nie pochodzi z nicości. Tworząc wiersz, zdjęcie, rolę, inwencję twórczą czerpiemy z naszych przemyśleń, uczuć, emocji lub ich połączenia, które przetworzone przez naszą osobowość, rodzą się ponownie. Inwencja twórcza jest pragnieniem ekspresji siebie. By znaleźć najwłaściwszą formę jej wyrazu, musimy zajrzeć do własnego pokładu doświadczeń, snów, pragnień, eksperymentów i połączyć w jedno to co było, co jest i co może nastąpić. Nasza wnikliwość i percepcja świata, wszystko, czego doświadczamy w życiu, zapełnia te pokłady. Uważam, że nie można się tego nauczyć. To się raczej w nas rodzi i rozwija. Inwencja twórcza jest niczym innym, jak ponownym narodzeniem tego, co do siebie czujemy, kim jesteśmy i jak widzimy nasz świat. Dzięki temu nasza twórczość staje się wiarygodna dla odbiorców. W fotografii mówimy o świetle, które „stało się” poza naszą świadomością, zostało stworzone bez naszego udziału. A jednak możemy stać się również współtwórcą światła, możemy wpływać na jego kierunek, strukturę, czas działania tak, aby wytworzyć końcowy obraz, zgodny z naszymi zamierzeniami lub zbadać wygląd obiektów w nowej sytuacji świetlnej. Kombinacja przez nas stworzonego, wybranego oświetlenia, ze światłem wytworzonym przez naszą cywilizację oraz naturalnym, kosmicznym, tworzy obrazy o kilku warstwach znaczeniowych. Pierwsza warstwa świetlna, obiektywna, pozornie nie do opanowania. Stanowi ją noc i dzień - bezpośrednie odbicie stanu kosmosu. Druga warstwa, na którą składa się ożywiona kraina, ludzie, zamieszkałe miasta, dymiące fabryki - dająca świadectwo o stanie cywilizacji społeczeństwa. Czy też warstwa będąca odbiciem naszej indywidualnej aktywności: poszukiwań, emocji, przebudzeń, obaw, spotkań. Światło jest podstawą narodzin sztuki fotograficznej."


Sergiusz Sachno
fotografik, kurator wystawy.

 

___________________________________________________________

 Anna Kola - "Wyjęte z pejzażu"


Dzięki uprzejmości Galerii Miejskiej BWA w Bydgoszczy
prezentujemy zdjęcia z wernisażu.
Wystawa czynna do 27 marca 2016 roku. Zapraszamy.

 

___________________________________________________________

 ZAPRASZAMY NA WYSTAWĘ

 

 

___________________________________________________________

 

Składamy serdeczne gratulacje koledze

Markowi Czarneckiemu

z okazji obronienia pracy doktorskiej
na Wydziale Operatorskim i Realizacji Telewizyjnej w Państwowej
Wyższej Szkole Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera w Łodzi
i uzyskania tytułu doktora sztuki w dziedzinie sztuk filmowych.

 

 

 

 

___________________________________________________________

 ZAPRASZAMY

Katalog towarzyszący wystawie

___________________________________________________________

 

 

 

 Zapraszamy do zapoznania się z katalogiem wystawy "Cztery światy"
którą można obecnie oglądać w Małej Galerii Fotografii w Toruniu

(kliknij w prawy róg katalogu i przekładaj kolejne strony)

___________________________________________________________

ZAPRASZAMY 

___________________________________________________________

XXXVI Międzynarodowy Konkurs Fotograficzny
im. Jana Sunderlanda
„Krajobraz Górski”


 Nadesłanie prac 30 kwietnia 2016r.

 ___________________________________________________________

Czytaj więcej: KRAJOBRAZ GORSKI - konkurs

 

___________________________________________________________

 XIX Międzynarodowy Konkurs 

Cyfrowej Fotokreacji „CYBERFOTO 2016“

Konkurs ma na celu promocję fotografii cyfrowej jako sztuki o szczególnym ładunku kulturotwórczym, oraz pokazanie możliwości cyfrowej kreacji obrazu fotograficznego. 

Terminy:
Zgłaszanie prac konkursowych: do 5 kwietnia 2016

 

 

___________________________________________________________

WITAMY W NASZYM GRONIE

2 grudnia 2015 Rada Artystyczna na posiedzeniu w Katowicach
przyjęła do ZPAF Okręgu Kujawsko-Pomorskiego czterech nowych członków: 

Justynę Rojek, Zbigniewa Filipiaka, Macieja Pasiekę i Jacka Kutybę.
Gratulujemy i witamy w naszych szeregach!

 

Justyna Rojek, rocznik ’85, urodzona w Aleksandrowie Kujawskim, mieszka w Toruniu i Warszawie. Wprowadzający do Okręgu Kujawsko-Pomorskiego: Anna Kola i Stanisław Jasiński. Ukończyła Wydział Nauk Ekonomicznych i Zarządzania Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu oraz szkołę policealną w zawodzie Fototechnik. Studentka V roku Grafiki (Projektowanie graficzne) Wydziału Sztuk Pięknych UMK w Toruniu.
Jako fotoreporterka jednej z ogólnopolskich agencji od 2011 fotografuje zarówno znanych ludzi świata kultury, polityki, show biznesu jak i manifestacje czy zadymy kiboli. Z pasją wykonuje inne zdjęcia, które nie trafiają do kolorowych magazynów, a nawiązują do tradycji polskiego fotoreportażu. Obserwacja ta jest próbą oddalenia nieuchronności i wpisuje się w nurt fotografii humanistycznej. Utrwala wizerunki odizolowanych, utkwionych w codzienności.
W fotografii szuka metafory, prostej konstrukcji bądź wariacji formy, rozbawienia lub zadrażnienia, nie każde zdjęcie jednak musi być przy tym „mocne”. Zatrzymuje się nad tym co ulotne, a powtarza się w każdym pokoleniu - smutek, zaduma egzystencjalna, tęsknota i nadzieja czy radość. Treść zdjęcia ubrana w sugestywną formę tworzy zawsze aktualny, ponadczasowy portret człowieka, nie będący pozą wyreżyserowaną przed lustrem.
Autorka wystaw indywidualnych: „Dzieciaki” (Dom Muz, Toruń, 2012), „Portrety toruńskie” (WOAK, Toruń, 2012), „Portrety” (Grudziądz- Aleksandrów Kujawski, 2012), „Portret zbiorowy” (Muzeum Fotografii, Bydgoszcz, 2015) oraz uczestniczka wielu poplenerowych i pokonkursowych wystaw zbiorowych. Stypendystka Miasta Torunia w dziedzinie kultury w 2012 roku. Finalistka konkursu Grand Press Photo 2014 w kategorii Środowisko. Laureatka nagrody specjalnej Jury Regional Press Photo 2014 - Przeglądu Fotografii Reportażowej Regionu Kujawsko-Pomorskiego. Laureatka etapu regionalnego Discover Europe 2015 – 12 edycji Ogólnoeuropejskiego Konkursu Fotografii Studenckiej - I miejsce oraz Nagroda specjalna. Finalistka konkursu międzynarodowego Portret Prawdziwy 2015.

Zbigniew Filipiak, rocznik ’78, mieszka w Toruniu.
Wprowadzający do Okręgu Kujawsko-Pomorskiego: Anna Kola i Jacek Chmielewski. Z wykształcenia doktor historii państwa i prawa, wykładowca na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika. Od dzieciństwa parający się sztukami plastycznymi, zaczynał od grafiki w metalu. Pracuje zarówno na błonach fotograficznych (średnio i małoobrazkowych), jak i cyfrowo. Zainteresowania: portret, akt, martwa natura, krajobraz, streetfoto, lomografia. fotografia kreacyjna. Współautor spotkań artystycznych "Galeria Wizji", łączących poezję i fotografię, w klubie "Od Nowa" (2004). Współzałożyciel Toruńskiej Grupy Fotograficznej (2007-2009) oraz Prezes Stowarzyszenia Toruńskie Spacery Fotograficzne (od 2010 roku). Redaktor i współtwórca albumu fotograficznego pt. „Z drogi… Miasto i okolice okiem Toruńskich Spacerów Fotograficznych”, (Toruń 2012). Swoje łomografie prezentował w albumie „Projekt Holga” (Blurp 2010). Autor trzech wystaw indywidualnych: „Takie podwórka” (styczeń 2004, Dom Muz, Toruń), „Friki, glorie i fantasmagorie” (listopad 2006, Od Nowa, Toruń), „Z kobietami” (marzec 2011, Kontrapunkt, Toruń). Organizator i uczestnik kilkunastu wystaw zbiorowych, m.in. : Pierwszy Przegląd Fotografii Toruńskiej (grudzień 2004, Dom Muz), czy ośmiu jak do tej pory wystaw Toruńskich Spacerów Fotograficznych: m.in. „Miasto otwarte. 2 lata Toruńskich Spacerów Fotograficznych”, (sierpień 2012, Dwór Artusa), „Z drogi” (listopad 2012, Galeria Akcent, Grudziądz), „Toruń wieczorny, Toruń nocny”, (wrzesień 2015, Muzeum Okręgowe – Ratusz Staromiejski, Toruń). Prowadzi warsztaty z zakresu portretu oraz wykłady upowszechniające historię fotografii. Juror w regionalnych konkursach fotograficznych. Laureat nagrody „Kulturalny krawat" (grudzień 2012) za osobowość kulturalną miasta, przyznany w głosowaniu internautów zorganizowanym przez portal Kulturalny Toruń.

Maciej Pasieka, rocznik ’67, mieszka w Grudziądzu. Wprowadzający do Okręgu Kujawsko-Pomorskiego: Stanisław Jasiński, Maciej Kastner. Absolwent wydziału elektroniki Politechniki Gdańskiej, student piątego roku projektowania graficznego na Wydziale Sztuk Pięknych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Autor wystaw indywidualnych i zbiorowych, laureat kilku konkursów fotograficznych. Za pomocą fotografii stara się poruszać aktualne i ważne problemy współczesnego świata. Interesują go także ciekawe rytmy i elementy grafiki w miejskim krajobrazie.

Jacek Kutyba, rocznik ’66, mieszka w Toruniu. Wprowadzający do Okręgu Kujawsko-Pomorskiego: Jadwiga Czarnecka i Andrzej Skowroński. Absolwent Wydziału Sztuk Pięknych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Zajmuje się fotografią artystyczną, portretową i reklamową. Na swoim koncie ma wyróżnienia i nagrody przyznawane przez Międzynarodową Federację Sztuki Fotograficznej i Fotoklub Rzeczypospolitej Polskiej oraz wystawy indywidualne: „Czytaj mnie”, 2008 - Warszawa, 2009 - Poznań, 2010 - Gdynia, Toruń, 2011 - Bowe Arts Center, Erskine, USA, „Efekt kontrastu”, 2011 - Toruń ; „Shiro” ; 2015 - MCSM, Toruń, „Słoneczny Pył”.

 

___________________________________________________________

... WOKÓŁ FESTIWALU FOTOGRAFII ANALOGOWEJ
Marek Noniewicz

Za nim zarzucicie mi defetyzm, nihilizm czy co tam jeszcze, podkreślę że piszę z perspektywy trupa! Tak proszę, od października to jest odkąd wziąłem udział w wystawie „Wyborny trup polskiej fotografii” w ramach Trochę Innego Festiwalu Fotografii TIFF, czuję się trochę martwy. Wziąłem udział w wystawie; której kurator Adam Mazur, wskrzesił na potrzeby tego projektu surrealistyczne tradycje artystycznej wymiany idei, by oddać hołd zmarłemu w roku 2014 Jerzemu Lewczyńskiemu. A Ja się zachłysnąłem wymianą i poległem. Wystawa generalnie nie przekonała mnie. Chyba każdy z autorów z osobna nie bardzo wiedział, jak odnaleźć się w roli trupa. W moim odbiorze dialog nie był czytelny, lub też tak bardzo idea wystawy ( TYTUŁ !) zawładnęła obrazem , że sam obraz przesunął się na dalszy plan. Niby można byłoby się skupić jakie interferencje wynikają z konfiguracji klucza wystawy i tu znaleźć kilka ciekawych punktów, ale brakowało chronologii lub nawet jeśli był zachowana, nie była wystarczająco czytelna. Ciekawą sytuacją w kluczu był fakt, że artyści młodszego pokolenia kilkukrotnie zapraszali, tych z pokolenia predigitalnego, jakby przywołując do obecności autorytety? Koledzy ze studiów, swoich kolegów bo to rodzaj spotkania po przez obraz, namiastka rozmowy, nie raz urwanej dawno temu. Show must go on, jeśli chcemy się spotkać poddajmy się konwencji i zamieńmy się w zombie. Trochę też namieszały mi prace bardziej obiektowe; a były też i takie na wystawie. Jakoś integralną częścią tego projektu, było włącznie obrazu w strumień informacji zero jedynkowych na etapie projektowania, więc ta nagła obecność obiektów które trudniej włączyć w strumień transmisji była dla mnie nie jasna. Ale zapamiętałem "kolorową krowę" , z pospawanych różnobarwnych elementów karoserii samochodowej, z fotografii której autorem był Wojtek Wilczyk, czy chudego psa na tle miejskiego pejzażu na zdjęciu Grzegorza Przyborka. Tą krowę, z pierwszej fotografii spotkałem zresztą w realu w czasie tegorocznych wakacji w Czechach. Gdzieś w drodze do Hradec Kralowe, na poboczu drogi, był to rodzaj ekologicznej reklamy recyklingu czy coś w tym stylu. Zastanawiałem się nawet nad zrobieniem zdjęcia, ale motyw drogi był silniejszy.

W moim przypadku, zdjęcie które pokazałem to odpowiedź na fotografię Pawła Kuli, ale nijak się ma do tego w czym tkwię (jeśli mam nad tym kontrolę) i czym na wskroś jestem przesiąknięty. Być może dostrzegam też coś, po za śladami światłoczułości? Zaprosiłem Mariana Schmidta, wybrałem zdjęcie takie żeby poczuł. Moja fotografia Anny Gassion, na wystawie pozostała niestety wyrwana z kontekstu, bo część przydługiego podpisu pod zdjęciem zginęła? Wskrzeszę więc fotografie i podpis, Dziady tuż za nami.

 

 Anna Gassion

Festyn nad Kanałem zorganizowany w 2014 przez Pałac Młodzieży w Bydgoszczy. Ania od 31 lat uczestniczy w organizowanych w Pałacu zajęciach fotograficznych, plastycznych i teatralnych. Pracuje w szpitalu jako salowa.

Tak więc nie jest wykluczone, że wszelkie próby wpasowania się w ...rozmowę; bo posługiwanie się obrazami to nic innego jak dialog, więc takie na siłę wpasowywanie się w rozmowę tylko dlatego że się toczy, kończy się śmiercią lub nieustającymi wątpliwościami. Piekło to wątpliwości, na jedno wychodzi.

Ale odrzucając te twórcze wątpliwości, nie można mieć wątpliwości na poziomie świadomego odbiorcy obrazów, bo czas naiwnych odbiorców się skończył. Jesteśmy częścią wizualnej piramidy konsumpcyjnej, każdy jest w niej jakimś ogniwem. Gdzie się znajduję będąc trupem? Nie mam pojęcia! Ale mówiąc o piramidzie zastanawiałem się też nad bezpośrednim odniesieniem do kanałów dystrybucji, to tu tworzą się poziomy istotności. Być może jednak żadnej piramidy już nie ma, a jej harmonijną konstrukcję zastąpiła sieć ?

Nie mogę zapomnieć profetycznych dziś słów Bogdana Konopki, 2007 roku na Festiwalu Fotografii w Łodzi, o tym że za chwilę każde miasto będzie miało swój Festiwal Fotografii. Trudno powiedzieć dlaczego wyczułem wtedy, w tej wypowiedzi, nutę dekadenckiego znużenia przeczuciem nadchodzącego nadmiaru, a może nawet pewną obawę?

Doczekaliśmy się i... Bydgoszcz, również ma Festiwal Fotografii, festiwalowy boom nie ominął także grodu nad Brdą, bo mody z pewnym opóźnieniem, ale trafiają także do nas. Za sprawą Fundacji "Frabirania" i jej przedsiębiorczej Pani Prezeski Katarzyny Gębarowskiej. A mi, jeszcze za nim się wszystko dziać zaczęło, przypomniały się słowa Konopki, bo też od chwili kiedy pojawiły się pierwsze wzmianki o imprezie, do jej rozpoczęcia, upłynęło niebezpiecznie mało czasu...

Mając w planie takie przedsięwzięcie; bo zakładam że na pomysły tego typu nie wpada się z dnia na dzień choć może jestem w błędzie, mając więc wizję Festiwalu Fotografii nie określoną jedynie przez wymagania powierzchniowe, liczbę VIP -ów, festiwalu mającego określony program (!!!), festiwalu skupiającego wokół danego zdarzenia większą liczbę instytucji kultury zajmujących się profesjonalnie organizacją tego typu przedsięwzięć i mającymi w tym względzie znaczne doświadczenie; potrzeba zdecydowanie więcej czasu. Własne doświadczenia kuratorskie, podpowiadają mi że bezpiecznym terminem jest rok, półtora roku...

Mogę to powiedzieć, zdarzało mi się bywać kuratorem mniej lub bardziej rozbudowanych projektów wystawienniczych, również o międzynarodowym wymiarze i mogę zapewnić, że okres roku stanowi tu bezpieczne minimum, przy założeniu że dysponujemy przestrzenią do wystawienia prac, jako conditio sine qua non realizacji przedsięwzięcia.

Czego mogliśmy się spodziewać, organizatorka imprezy zapowiedziała w październikowym BIK-u; Festiwal jako pomost między fotografią analogową i cyfrową... uświadamianie znaczenia fizycznej natury odbitek, jednak wyłączając wystawę Ewy Rubinstein gdzie informację o pochodzeniu odbitek znajdujemy w folderze towarzyszącym Festiwalowi, nigdzie więcej takiej informacji już nie znalazłem. Choć niewątpliwie na wystawach były zdjęcia analogowe i cyfrowe, jednak żadnego pomostu miedzy nimi nie widziałem. Mogły nim być spotkania autorskie, ale nie były, nie były nim także oprowadzenia kuratorskie, bo tych nie było w programie festiwalu, przynajmniej tych dotyczących, głównej - programowej (?) wystawy w Jedynaku; zorganizowanej w tym urokliwym i przesiąkniętym historią miasta miejscu. Z BIKu dowiadujemy się jeszcze jednej istotnej informacji odnośnie już nie tyle Festiwalu co jego odbiorców; na marginesie wzmianki o podjętych próbach współpracy z Galerią Miejską i Muzeum Okręgowym, dowiadujemy się że publiczność odwiedzająca te miejsca jest "inna"?! Pozostaje tajemnicą co odróżnia publiczność Festiwalu, od pozostałych odbiorców wydarzeń związanych ze sztukami wizualnymi. Może chodzi tutaj o to że bywalec Muzeum to osoba o ukształtowanym guście, czy też pragnąca kształtować swój gust w sposób kompetentny, zaś odbiorca Festiwalu to miłośnik nowej porcji kolorowych obrazów, spragniony kontaktu z jakimś VIP-em?

Sama Ewa Rubinstein hipnotyzowała swoją obecnością w Bydgoszczy, choć zdecydowanie bardziej żywe i toczące się wokół obrazu było spotkanie artystki z uczniami Państwowego Zespołu Szkół im. Artura Runinsteina.

 Ewa Rubinstein na spotkaniu, wpisuje się do księgi pamiątkowej PZSM im. Artura Rubinsteina


Ciekawą prezentacje o jej twórczości przygotował uczeń, a zarazem młody fotograf Przemysław Wachowiak. Organizatorzy tego spotkania z lekkim niepokojem poinformowali autorkę, że do prezentacji wykorzystano zdjęcia wybrane z sieci. Na samej artystce nie zrobiło to jednak, żadnego wrażenia, od tak dawna przestała się posługiwać fotografią; co wielokrotnie podkreślała, że ma wrażenie jakby jej obrazy żyły już po za nią. To co najbardziej dotyka współczesną fotografię: różnorodność kanałów dystrybucji, zdaje się już nie dotyczyć Rubinstein. Co do spotkania poprzedzającego otwarcie wystawy w Farbiarnii, to obok ciepłej atmosfery jaką stworzyli sami uczestnicy wernisażu i artystka, kwestie wizualne pozostawiały bardzo wiele do życzenia. Umieszczenie stonowanie i z największym wyszukaniem ubranej na ten wieczór artystki, na tle krzykliwych fotografii z innego nie związanego z Festiwalem projektu Farbiarni, było nie tyle przykładem braku wyczucia początkującego kuratora, co określeniem rzeczywistych strategii działań Fundacji jako instytucji próbującej stworzyć prywatny rynek fotografii kolekcjonerskiej, wspierając się przy tym publicznymi finansami, owszem niby popularyzując przy tym fotografię, ale... koniecznie z Nowego Jorku, bo to bardziej medialnie nośne. Gdyby organizatorzy zadbali by całą przestrzeń Farbiarni zagospodarować pracami artystki, może wówczas to fotografie stałyby się pretekstem do rozmowy? Moderowane przez dyrektorkę Festiwalu spotkanie, dryfowało w niczym nieokreślanych kierunkach. Stłoczenie takiej ilości prac (27) na tak małej powierzchni spowodowało, że wystawę można uznać za zaliczoną, ale nie udaną. Skąpe oświetlenie i ciasna przestrzeń, sprawiły że prace wręcz dusiły się w nadmiarze własnych obecność, każda z prac nabrzmiała znaczeniami i historią zwyczajnie nie potrafiła się jakby wygasić w pamięci, bo obok zaraz pojawiała się nowa i kolejna. A o ironio warsztaty aranżacji wystaw znalazły się w programie Festiwalu. Niewiele osób pamięta wystawę Ewy Rubinstein, w Galerii BWA w Bydgoszczy (1995), pokazywaną jeszcze w ubiegłym wieku, na tamtej wystawie zebrano wszystkie prace przekazane przez artystkę do kolekcji Muzeum Narodowego i zajmowały one całe piętro, Galerii Miejskiej BWA! Sama Ewa Rubinstein chyba nie była wtedy obecna na wernisażu, ale akurat w tamtym roku nie było Festiwalu Chopinowskiego w Warszawie i artystka, prawdopodobnie nie mogła zaplanować podróży do Polski. W tym roku Festiwal Chopinowski szczęśliwie był, szczęśliwie dla Festiwalu Fotografii.

Bydgoskim akcentem na festiwalu była wystawa Jerzego Riegla. Zaskakuje jako propozycja w festiwalu, również dlatego że postać ikony bydgoskiej fotografii jaką niewątpliwie jest Jerzy Riegiel, jest też stałą ofertą Farbiarni. Czyli nic nowego, chociaż może promocja? Pytanie : kto kogo promuje?

W tym roku odszedł od nas Andrzej Maziec, fotograf i artysta dla którego; zaryzykuję stwierdzenie prawdziwą materią zawsze było miasto, ludzie i fotografia, dzięki której spinał to wszystko w całość. Artysta silnie związany ze Śródmieściem, artysta który niektóre ze swoich fotograficznych projektów, realizował praktycznie przysłowiowe dwa kroki od siedziby Frabiarni! Ale ten trop dla dyrektorki nie był zbyt wyraźny, choć początki fotografii Mazieca są niewątpliwie bardzo analogowe, sam artysta jednak, ewidentnie nie pasowałby do wizerunku mainstreamu lansowanego przez Farbiarnię, no i był ze Śródmieścia, a nie z NY.

Innym bydgoskim akcentem mogła też być, wystawa uczestników półkolonii fotograficznych prowadzonych przez Farbiarnię, jednak poziom aranżacji tego zdarzenia daleko odbiegał od standardów wystawienniczych. Spotkanie kuratorskie nie odbyło się, zaś wystawione na sztalugach drobne odbitki naprawdę trudno było znaleźć, a po znalezieniu uznać za wystawę. Było to bez wątpienia krzywdzące dla samych uczestników zdarzenia, ich praca podjęta w ramach działań półkolonijnych nie została starannie wyeksponowana. Warto też dodać że oprowadzenie kuratorskie zaplanowane na godzinę 11:00, praktycznie uniemożliwiało w nim udział młodym adeptom fotografii, którzy byli uczestnikami półkolonii.

Od 10 października w kalendarzu imprez kulturalnych można było znaleźć szereg wydarzeń związanych z Festiwalem, czy rzeczywiście było co świętować? Sam tytuł Festiwalu na tyle jasno doprecyzowywał krąg odbiorców że o zaskoczeniu, czy rozczarowaniu nie może być mowy wszak miłośnik to ktoś oddany i wierny. Gdybym jednak miłośnikiem nie był i przeciwnie nadmiarem obrazów zmęczony, szukał przemyślnej idei łączącej to zdarzenie, co znajdę?

Niewątpliwie mocnym punktem Festiwalu, był sam konkursu fotograficzny towarzyszący Festiwalowi. Grand Prix konkursu zdjęcia Anity Andrzejewskiej, to prawdziwa wizualna uczta. Obraz który unika patosu, a jednocześnie wiadomo że opowiada o czymś ważnym. Mistrzowsko dopracowane odbitki z oszczędną ilością bieli. W egzotycznej historii Andrzejewskiej, zachwyca sposób wydobywania piękna w banalnie z pozoru zaaranżowanych scenach, jak to jest w przypadku kilku znakomitych pozornie przypadkowych portretów. Szkoda że obok trzech nagrodzonych zestawów nie zobaczyliśmy innych prac nadesłanych na konkurs aby móc ocenić poziom całości, a nie tylko zobaczyć wybór dokonany przez Jury.

Dlaczego nie zaskoczył mnie Prażmowski? Albo, przeciwnie dlaczego zaskoczył mnie tak bardzo?!

Fragment ekspozycji wystawy Wojciecha Prażmowskiego w Jedynaku

Miłosz Tutejszy jest chyba jedynym projektem artysty, w którym ten nie tyle już polemizuje ze znaczeniami obrazu fotograficznego, ale traci jakby zupełnie wiarę bezpośredniość przekazu medium. Zupełnie jakby słowa poezji miały wyostrzyć, czy przywołać obraz, który bez literatury uciekał gdzieś w nieistotność. Ciekawą i niepokojącą zarazem analogię materialności wywoływał też obiekt, zamknięty w szklanym kubiku straty drewniany stojak, a w nim menzurki z przedmiotami z miejsc, Tych miejsc naznaczonych obecnością poety, to już czysta analogia, nie naznaczona nawet próbą zapośredniczenia zapisu rzeczywistość. Na wystawie w Jedynaku zabrakło też pozostałych obiektów, które obok fotografii towarzyszyły wystawie w jej poprzednich odsłonach, a które w tak silny sposób przekierowywały kontekst analogii tego projektu, na rzeczywistość zawartą właśnie w tych obiektach i ... może jeszcze w poezji Miłosza. Szkoda również, że organizatorom nie udało się ściągnąć oryginalnego katalogu który towarzyszył wystawie.

Mocnym punktem wystawy były też wielkoformatowe wydruki fińskiej artystki. Marja Pirila od lat wykorzystuje zjawisko ciemni optycznej, konstruując swoją metaforyczną wizję INTERIOR/EXTERIOR. Cytując za BIKiem dyrektorkę Festiwalu, artystka tworzy w technice camery obscury?! Zatem jeśli dobrze rozumiem język polski; wszyscy posługujący się aparatami cyfrowymi, tworzą w technice aparatów cyfrowych? Doświadczenie bycia wewnątrz camera obscura stało się również udziałem wąskiej grupy uczestników warsztatów. Szkoda że była to jedyna forma kontaktu artystki z mieszkańcami Bydgoszczy, zabrakło zwykłego spotkania autorskiego. I w tym przypadku pozostaję bez informacji odnośnie materialnej natury prac, przygotowane na wystawę wydruki wielkoformatowe nie są przecież odbitkami vintage? Prace Marji Pirilii miałem okazję oglądać na wystawie POETICS OF LIGHT w Santa Fe. Kuratorem amerykańskiego projektu był Eric Rernner, zresztą jest nim nadal, bowiem projekt ten jest jeszcze pokazywany w Muzeum Pałacu Gunernatorów. Prezentowane tam prace były oryginałami, które artystka przekazała do kolekcji otworkowej. Eric Renner, jest też autorem znakomitej książki o pinholah, książki która od czasu pierwszego wydania w roku bodaj 1998 (!) doczekała się już czterech wznowień. To właśnie w pierwszym wydaniu tej pozycji zobaczyłem reprodukcje prac Pirilii z tej serii, sądząc z daty 1996 pierwsze prace musiały powstawać na kliszach, podobnie zresztą postępował Abelardo Morell, główna inspiracja artystki. Szkoda, że na wystawie nie znaleźliśmy dat powstania prezentowanych tam fotografii co nie pozwala nam ustalić z jakim etapem twórczych poszukiwań artystki, mamy do czynienia.

Jedna z prac Marji Pirili na wystawie głównej

Kolejny punkt wystawy, fotografie Anny Grzelewskiej wpisują się w modną od lat tendencję osobistego dokumentu. Bo jeśli coś może nadać sens obrazowi, są to emocje. Cykl ten choć zgrabnie zbudowany nie przekonuje, może dlatego że tak chętnie eksploatowany wątek osobisty wydaje mi się już nie co zużyty? Choć nie przeczę że plenerowe zdjęcia z tej serii, nie były całkiem pozbawione siły wyrazu.

Kompletnie nie potrafiłem odnaleźć kontekstu prac Eugenii Maximowej, pełne wizualnej pustki campowe prace artystki stanowią sedno swojego gatunku. I choć camp, od momentu kiedy Susan Sontag zdefiniowała go jako zjawisko ulegał różnym mutacjom, prezentowane na wystawie prace odwołują się do początków definicji tego nurtu. Jeśli przyjąć surową logikę że obiekty ze zdjęć Maximowej istnieją naprawdę, a nie są kolejnym elementem wygenerowanym w komputerze, więc jeśli przyjąć że są prawdziwe, niewątpliwie należą one do sfery old school. Może że kluczem do tej postaci, jest fakt reprezentowania jej przez Anzenberger Gallery w Wiedniu? A więc kolejny towar z importu.

Głównym mankamentem Festiwalu Fotografii był brak konkretnego programu. Tym razem sprawność organizacyjna i medialna nie wystarczyła. Może warto było powołać Radę Programową Festiwalu? To standardowa praktyka przy dużych projektach wystawowych. Sam pomysł organizacji Festiwalu Fotografii w Bydgoszczy uważam za chybiony. Jeśli już chcemy powrotu do bydgoskich tradycji fotograficznych, dlaczego nie można wskrzesić jeszcze żywych tradycji Przeglądu Fotografii Bydgoskiej? Plan powrotu do tego wzorca konfrontacji twórczości fotograficznej wydawał się jak najbardziej trafiony. Jego pomysłodawca Adam Juszkiewicz - obecnie kustosz Muzeum Fotografii, miał doprecyzowaną wizję tego przedsięwzięcia, co więcej odbył szereg rozmów z artystami, dyrektorami instytucji kultury mogło się udać... ale...

Jeszcze za nim Festiwal się rozpoczął Muzeum Fotografii w Bydgoszczy otworzyło znakomitą i bardzo ważną wystawę Zofii Rydet. Zaprezentowano na niej fragment dorobku artystki z jej gigantycznego projektu Zapis socjologiczny. Dlaczego nie udało się, połączyć obu tych przedsięwzięć? Czy Muzeum Fotografii ma również "inną" publiczność?

 

P.S. I
Wszystkie fotografie z wystaw festiwalowych wykonałem osobiście aparatem cyfrowym, takie czasy.

P.S. II
W pierwszej wersji tekst opublikowany na blogu http://mareknoniewicz.blogspot.com/

 

 ___________________________________________________________

 ___________________________________________________________

W Toruniu wkrótce dwie wystawy, koniecznie do zobaczenia.

Camerimage 2015: wystawy fotografii Bryana Adamsa i Sandro Millera

Wystawa Sandro Millera MALKOVICH, MALKOVICH, MALKOVICH. homage to photographic masters
Galeria Tumult, Rynek Nowomiejski 28, Toruń. Wernisaż w niedzielę 15 listopada o godz. 18:00

Wystawa fotografii Bryana Adamsa EXPOSED w Centrum Sztuki Współczesnej w Toruniu, 
Wały gen. Sikorskiego 13 Wernisaż w poniedziałek 16 listopada o godz. 18:00

 

___________________________________________________________

MOSCOW INTERNATIONAL FOTO AWARDS
III nagroda w kategorii Fine Art dla Marka Noniewicza
Gratulujemy!

              

 

 ___________________________________________________________

UWAGA - TERMIN PRZEDŁUŻONY
do 16 pażdziernika 2015 r.
 

Zapraszamy do nadsyłania prac na konkurs organizowanym przez Federację Europejskich Fotografów,
 w kategorich: ILUSTRACYJNA, KOMERCYJNA, ŚLUBNA

Fotograficzny Puchar Świata
World
Photographic CUP 2016

 World Photographic Cup

unikalny na całym świecie konkurs fotograficzny dla drużyn narodowych
Zapraszamy Koleżanki i Kolegów do zgłaszania swoich prac, które będą walczyć o złote, srebrne i brązowe medale!

Czytaj więcej: WYDARZENIA - WPC2016

 ___________________________________________________________

Serdecznie zapraszamy na wernisaż
wystawy Wojciecha Woźniaka
"STILL LIFES"

 

w ramach festwalu Fonomo w dniu 08.10.2015 godzina 19,00;
MCK ul Marcinkowskiego w Bydgoszczy

 

 ___________________________________________________________

 ___________________________________________________________

Nie żyje nasz kolega
Andrzej Maziec

 

W dniu 19 sierpnia odszedł od nas kolega, artysta fotografik, człowiek z sercem na dłoni. Od jakiegoś czasu chorował, Zmarł w szpitalu w Bydgoszczy.

Andrzej Maziec, znany artysta fotografik na stałe związany z Bydgoszczą. Zmarł w wieku 67 lat. Jako fotografik zadebiutował w 1974 roku. Należał do Związku Polskich Artystów Fotografików. Zorganizował 20 wystaw indywidualnych w ramach "Galerii Pamięci". W latach 1976-1984 brał udział w wielu wystawach zbiorowych "Akcji Podróż" w pociągu na trasie Bydgoszcz - Kraków - Cieszyn, "Akcji Lucim" oraz "Działanie w Lucimiu" pod Koronowem. Jego zdjęcia były też prezentowane w ramach "Sztuka Młodych" - pod mostem Poniatowskiego w Warszawie, OiKOS, "Lata 70. Miejsce Sztuki Bydgoszcz" w Muzeum Okręgowym w Bydgoszczy oraz wystawach zbiorowych fotografii w Arles i Berghausen. Otrzymał nagrody i wyróżnienia w 20 konkursach fotograficznych w kraju i za granicą. Był laureatem I nagrody na wystawie "Sztuka Faktu 81" w Bydgoszczy oraz Nagrody Ministra Kultury i Sztuki II stopnia w 1981 r. Interesował się plastycznym wykorzystaniem fotografii. Tworzył fotografię użytkową, kreacyjną, artystyczną oraz instalacje fotograficzne. Był fotoreporterem. Od wielu lat dokumentował i obserwował miasto Bydgoszcz. FILM

Powinienem teraz napisać ile miał wystaw i nagród; nekrolog co to właściwie znaczy… Andrzej jeszcze niedawno telefonował do mnie pytając czy jest dokumentacja ostatniej wystawy okręgowej w Toruniu, prosił o płytę… ale już nie zdążę mu jej dać. Może coś przeczuwał i niepokoił się czy zostanie po nim ślad, a to zupełnie niepotrzebnie bo zostawił po sobie tyle zdjęć, które trwają w pamięci. Szukam w komputerze zdjęć Andrzeja, a znajduje te które on mi zrobił… Zawsze z aparatem, zawsze życzliwy, zakręcony, czasem jakby nieobecny zwłaszcza wtedy gdy się czymś zachwycił, a potrafił zauważyć piękno w rzeczach zwykłych i błahych, artysta ale przede wszystkim życzliwy i dobry człowiek zadziwiony rzeczywistością i gotowy by zamknąć ją w pięknie fotografii. Będzie nam Ciebie brakowało…  Marek Noniewicz

 

 ___________________________________________________________

"Trwa nabór do Studium Fotografii ZPAF na rok 2015 / 2016"

Studium Fotografii ZPAF jest wyjątkową szkołą – najstarszą i atrakcyjną programowo – stworzoną w strukturach prestiżowego Związku Polskich Artystów Fotografików.

Zapraszamy na spotkanie informacyjne 30 lipca o godzinie 18:00, na którym będzie można uzyskać szczegółowe informacje na temat edukacji w prowadzonym przez Okręg Warszawski Studium Fotografii ZPAF. Miejsce spotkania: Siedziba ZPAF, Plac Zamkowy 8, Warszawa 

Pełny cykl nauki obejmuje trzy lata: podstawowy, warsztatowy i dyplomowy. Uczymy od podstaw – począwszy od fotografii klasycznej, przez cyfrową, po szereg warsztatów i wykładów mających nauczyć myślenia i wyrażania siebie poprzez fotografię. Nasza szkoła to jedno z niewielu miejsc, gdzie nauka zaczyna się od tradycyjnej fotografii czarno-białej. Takie podejście pozwala w miarę rozwoju wiedzy i praktycznego doświadczenia płynnie wejść także w obszary fotografii cyfrowej. Dzięki temu nasi słuchacze swobodnie poruszają się w obu technikach, z pełnym zrozumieniem ich podobieństw i różnic. Efektem jest nieskrępowana kreatywność zarówno w ramach twórczości artystycznej, jak i działalności zawodowej.

 ___________________________________________________________

24 lipca 2015 roku
kolejna odsłona wystawy Marka Czarneckiego
"Przestrzenie kujawsko-pomorskie 3D"
w Pałacu Lubostroń (Oranżeria Pałacowa)
Uroczyste otwarcie: 24 lipca 2015, godz. 19.00    

Na wystawie zaprezentowano ok. 30 fotografii 150x60cm (do tego papierowe okulary 3D). Jest to nowatorski sposób przedstawienia przestrzeni naszego regionu. Wystawa prezentuje obrazy w unikalnej technice panoram stereoskopowych 3D, wykorzystywanej przez nielicznych fotografów na świecie. Tworzenie panoram stereoskopowych do powiększeń w dużych formatach dla celów wystawienniczych i albumowych jest skomplikowanym wyzwaniem, wymagającym odpowiedniego sprzętu oraz olbrzymiej wiedzy i precyzji w pracy nad zdjęciami. Nakład pracy w stosunku do tradycyjnej fotografii panoramicznej jest 10-ciokrotnie większy. Autor przy realizacji projektu wykonał około 30 tysięcy zdjęć składowych. Zamiarem autora jest przedstawienie regionu kujawsko – pomorskiego jako spójnego geograficznie i kulturowo z jednoczesnym zróżnicowaniem wynikającym z aspektów historycznych, rozwoju gospodarczego, rolnictwa czy naturalnych obszarów leśnych. Dlatego przy tym podejściu człowiek będzie w kadrach ulotny, lub często nie będzie występował aby widz mógł skupić się na elementach obrazu fotograficznego, których być może na co dzień nie dostrzega. 

Autor: Marek Czarnecki - Artysta Fotografik
Organizator wystawy: Samorząd Województwa Kujawsko-Pomorskiego.

 ___________________________________________________________

"DIGIGRAPHIE BY EPSON - NOWY WYMIAR W SZTUCE KOLEKCJONERSKIEJ"

Andrzej Dragan, Janusz Wojcieszak, Krzysztof Gierałtowski, Marek Czarnecki,
Tomasz Tomaszewski, Wacław Wantuch.

 

W 2039 roku fotografia będzie obchodziła 200-lecie istnienia. Przez cały ten okres od roku 1839 do obecnych czasów fotografia przeszła długą drogę, od płyty srebrowej, mokry kolodion, wszystkie możliwe podłoża szklane i giętkie, fotografię czarno-białą i barwną, negatywową i pozytywową, aż do fotografii cyfrowej, w której obraz zarejestrowany na sensorze w aparacie, przekazywany jest do komputera i dalej poprzez sieć do innych komputerów na całym świecie. Często przez wiele lat takie fotografia przerzucana jest z dysku na dysk, oglądana na różnych monitorach i może już nigdy nie opuścić przestrzeni wirtualnej, a tym samym nigdy się nie zmaterializować poza systemem. Fotografia na papierze, będzie istniała niezależnie od energii elektrycznej i tych tysięcy technologii umożliwiających nam oglądanie jej na ekranie. Taka fotografia uzyskuje wolność i byt niezależny od systemów informatycznych i zaczyna istnieć w świecie rzeczywistym. Wydrukowana w technologii pigmentowej, na wyjątkowych podłożach bezkwasowych, w standardzie Digigraphie® ukazuje swoje piękno i wielkość, strukturę głębokiego matu lub klasycznego fotograficznego papieru barytowego. Można ją podziwiać, dostrzegać głębie koloru i nasycenie czerni w głębokich cieniach, delikatny rysunek w bielach oraz bogactwo szczegółów w detalach i strukturach. Tak wygląda fotografia wyzwolona z niewoli wirtualnej i zmaterializowana na papierze fotograficznym w dużym formacie. Taka fotografia kusi i zaprasza do jej obejrzenia w Galeriach Sztuki. Nie wolno jej dotykać, bo ślady naszych palców pozostaną na niej na zawsze i zniszczą ją nieodwracalnie. Tu nie ma Photoshopa i funkcji retuszu. Wszystkich miłośników fotografii zapraszamy do Malej Galerii Fotografii w Toruniu przy ulicy Różanej 1, gdzie można zobaczyć unikalne fotografie sześciu polskich fotografików, wykonane w najwyższym standardzie Digigraphie®, który spełnia wszelkie wymagania fotografii kolekcjonerskiej. Oglądajmy i delektujmy się pięknem fotografii wyzwolonych z niewoli cyfrowej i tak doskonałych, że tylko bezpośredni kontakt wzrokowy z nimi w galerii umożliwi pełnie przyjemności ich oglądania. Zapraszamy do obejrzenia tej niezwykłej wystawy do końca sierpnia 2015 roku.

Marek Czarnecki

 

 

 ___________________________________________________________

W dniu 15 lipca 2015 roku odbył się wernisaż wystawy
"DIGIGRAPHIE BY EPSON - NOWY WYMIAR W SZTUCE KOLEKCJONERSKIEJ"

Na wystawie „DIGIGRAPHIE BY EPSON – NOWY WYMIAR W SZTUCE KOLEKCJONERSKIEJ” zostały zaprezentowane prace Andrzeja Dragana, Janusza Wojcieszaka, Krzysztofa Gierałtowskiego, Marka Czarneckiego, Tomasza Tomaszewskiego i Wacława Wantucha.

Wystawa będzie czynna do końca sierpnia 2015 r.

 

 ___________________________________________________________

15 lipca 2015 roku godzina 17.00
w Małej Galerii Fotografii OK-P ZPAF w Toruniu ul. Różana 1 (I-sze piętro)
zapraszamy na wernisaż wystawy
"DIGIGRAPHIE BY EPSON - NOWY WYMIAR W SZTUCE KOLEKCJONERSKIEJ"

W Małej Galerii Fotografii Okręgu Kujawsko-Pomorskiego ZPAF zostanie zaprezentowana unikalna wystawa 18 wspaniałych prac autorstwa sześciu polskich fotografików, którzy są uczestnikami programu Digigraphie by Epson i swoje odbitki kolekcjonerskie sygnują certyfikatem Digigraphie. Są to najwyższej jakości prace spełniające wszelkie kryteria sztuki kolekcjonerskiej, które zostały wydrukowane w technologii pigmentowej na wyjątkowych bezkwasowych podłożach Epson Sygnature Worthy. Wspólną ich cechą jest niespotykana trwałość na starzenie się, co stanowi o wartości powstałych na nich prac dla rynku sztuki na całym świecie.  

Na wystawie „DIGIGRAPHIE BY EPSON – NOWY WYMIAR W SZTUCE KOLEKCJONERSKIEJ” zobaczymy prace Andrzeja Dragana, Janusza Wojcieszaka, Krzysztofa Gierałtowskiego, Marka Czarneckiego, Tomasza Tomaszewskiego i Wacława Wantucha.

 

CO TO JEST DIGIGRAPHIE?  Digigraphie to certyfikowany proces wydruku, który umożliwia fotografikom i artystom grafikom tworzenie limitowanych edycji ich prac. Digigraphie to wyznacznik doskonałości spełniający wyjątkowe kryteria i przeznaczony do ściśle określonych zastosowań. Wszystkie limitowane edycje wydruków artystycznych są opatrzone podpisem i pieczęcią autora.  Technologię tą zaprezentowano po raz pierwszy podczas obchodów stulecia Wystawy Jesiennej w Paryżu w 2003 r. Obecnie Digigraphie jest znakiem znanym i cenionym przez artystów z całego świata. Na każdym wydruku Digigraphie znajduje się wytłaczana pieczęć potwierdzająca jego oryginalność.

 ___________________________________________________________

SEMINARIUM - TAK BYŁO

W Małej Galerii Fotografii Okręgu Kujawsko-Pomorskiego ZPAF odbyło się seminarium
"Zarządzania barwą, kalibracją i tworzeniem profesjonalnych wydruków". 

 

W programie:

- Wprowadzenie do zagadnienia zarządzania barwą w procesie postprodukcji
- Potencjał monitorów NEC wraz z dedykowanymi aplikacjami
- Prezentacja rozwiązań do kalibracji firmy X-rite
- Jak i dlaczego kalibrować (profilować) aparat fotograficzny, monitor i drukarkę
- Poprawna organizacja miejsca pracy
- Prezentacja tabletów graficznych firmy Wacom oraz ich praktyczne wykorzystanie 
  na przykładzie programu Corel Painter
- Prezentacja profesjonalnych drukarek pigmentowych oraz papierów firmy Epson
- Podstawowe zagadnienia związane z tworzeniem profesjonalnych wydruków, m.in.: Profile ICC,
- Prawidłowe drukowanie z poziomu różnych programów graficznych
- Epson Digigraphie gwarancją jakości

 ___________________________________________________________

UWAGA trwają już zapisy na SEMINARIUM
„Zarządzanie barwą, kalibracja, tworzenie profesjonalnych wydruków”

                                           

 ___________________________________________________________

 PIERNIKOWY SMAK ŻYCIA

19 czerwca 2015 roku otwarto uroczyście nowe Muzeum Toruńskiego Piernika  przy ulicy Strumykowej 4 oddział  Muz. Okręgowego w Toruniu. Dla zwiedzających Toruńskie wydawnictwo  "Młotkowski" przygotowało nowa książkę " PIERNIKOWY  SMAK  ŻYCIA" z tekstem Macieja Wróblewskiego bogato ilustrowaną fotografiami  Andrzeja R Skowrońskigo. Książka jest o historii toruńskiego piernika oraz o dawnej fabryce Wessego  ( obecnie Fabryka Cukiernicza KOPERNIK SA ).

 ___________________________________________________________

27 czerwca 2015 roku
SPOTKANIE Z DUCHEM SZTUKI

 ___________________________________________________________

10 czerwca 2015 roku
Uroczyste otwarcie nowej siedziby Małej Galerii Fotografii
ZPAF - Okręg Kujawsko-Pomorski

Wystawą zbiorową członków Okręgu Kujawsko – Pomorskiego, której otwarcie nastapiło10 czerwca 2015 r. o godzinie 17.30 w nowej siedzibie przy ul. Różanej 1 (na 1 piętrze), wznowiła działalność istniejąca od 1975 r. Mała Galeria Fotografiki ZPAF w Toruniu. Uroczystego otwarcia wystawy w odrodzonej Galerii dokonali wspólnie Michał Zaleski, Prezydent Miasta Torunia oraz Marek Czarnecki, Prezes Okręgu.

   

Wiele pozytywnych emocji wzbudził widok nieco nadwyrężonego przez czas metalowego szyldu, który przez kilka dziesięcioleci witał przy Podmurnej 5 stałych bywalców wystaw twórców fotografii artystycznej, polskiej i światowej, a  ich nazwiska pojawiają się dziś w podręcznikach historii fotografii. Wystawa Okręgowa ZPAF Toruń'2015 była okazją do zaprezentowania obszarów poszukiwań twórczych członków Okręgu Kujawsko–Pomorskiego: od prób nawiązania do nurtów klasycznych fotografii, zaniechanych pod koniec XX wieku technik specjalnych, przez reportaż, aż po neoawangardę i najnowsze zdobycze technologii cyfrowych. Jednocześnie w tym dniu otwarto wystawę pokonkursową fotografii amatorów pt. "Świąteczna iluminacja miasta", połączoną z wręczeniem nagród zwycięzcom konkursu. Obie wystawy spotkały się z dużym zainteresowaniem – starsi przybyli, aby zobaczyć Małą Galerię ZPAF w nowych progach, młodsi – aby w przyszłości kontynuować pokoleniową sztafetę artystów fotografii w mieście Kopernika.

   

Większość robót przy adaptacji dawnych pomieszczeń biurowych na potrzeby nowej siedziby Okręgu i Galerii wykonana została przez członków Okręgu Kujawsko – Pomorskiego. Nad całością robót budowlanych czuwał skarbnik Okręgu Jacek Szczurek, który ujawnił swój kolejny talent i prawdę mówiąc większość tych prac wykonał sam przy okazjonalnej pomocy kolegów. Tak jak wcześniej sam wybudował własny dom na wsi. A pewnie, gdy miał taką potrzebę, to w Toruniu wybudowałby wieżę Eiffela.  Aranżację wystroju wnętrz zawdzięczamy artystce multimedialnej dr Annie Koli.  (Tekst: Stanisław Jasiński)

 ___________________________________________________________

 ŚWIĘCI  I  ŚWIECCY
80-lecie bazyliki katedralnej w Toruniu (1935-2015)
Fotografie Andrzej Skowroński

 Idea wystawy:

 ___________________________________________________________

Kolejna odsłona wystawy jakiej jeszcze nie było ...
"Przestrzenie Kujawsko-Pomorskie 3D"
Marka Czarneckiego
w Grudziądzu od 16 do 28 czerwca  2015 r.

Wystawa będzie prezentowana w salach Muzeum w Pałacu Opatek przy ulicy Klasztornej. Uroczyste otwarcie wystawy zaplanowano z okazji urodzin Muzeum – na dzień 16 czerwca o godz. 18.00.
Podczas wernisażu prezentacja albumu 3D.

 ___________________________________________________________

 

OTWARCIE Małej Galerii Fotografii   
Okręgu Kujawsko-Pomorskiego ZPAF

 Zapraszamy do nowej siedziby i galerii fotografii Okręgu Kujawsko-Pomorskiego ZPAF przy ul. Różanej 1 w Toruniu (I piętro).

10 czerwca 2015 o godz 17.00 uroczyste otwarcie Małej Galerii Fotografii połączone z wernisażem wystawy zbiorowej artystów Okręgu Kujawsko - Pomorskiego ZPAF.

 ___________________________________________________________

"Codzienne rytuały"
Wojtek Woźniak

9 czerwca 2015 godz 18.00 Miejskie Centrum Kultury w Bydgoszczy, ul. Marcinkowskiego 12

 

 ___________________________________________________________

Wystawa jakiej jeszcze nie było ...
"Przestrzenie Kujawsko-Pomorskie 3D"
Marka Czarneckiego

Podczas wernisażu prezentacja albumu 3D.

Autor wielokrotnie prezentował nam wystawy panoramiczne wykorzystując różnorodne techniki, w tym również podczerwień. Teraz proponuje nam krok dalej – obraz stereoskopowy 3D. Technika panoram 3D jest unikalna. Zajmują się nią nieliczni fotografowie na świecie. O ile wykonanie ich dla potrzeb Internetu nie wymaga tak dużej precyzji, to powiększenia w dużych formatach dla celów wystawienniczych i albumowych jest skomplikowanym wyzwaniem wymagającym olbrzymiej precyzji i pracy ze zdjęciami. Nakład pracy w stosunku do tradycyjnej fotografii panoramicznej jest 10-cio krotnie większy.

Trzeci wymiar w fotografii jest odbierany za pomocą perspektywy, światła i cienia. Jest to jednak tylko iluzja powstająca na bazie naszej wiedzy i doświadczenia w obcowaniu z płaskim dwuwymiarowym obrazem. Prawdziwą przestrzeń 3D obrazu fotograficznego tworzymy budując obraz tak, jak go postrzegamy naszym wzrokiem. Składowe obrazy fotograficzne lewego i prawego oka z właściwym przesunięciem obrazu łączymy i przy pomocy okularów anaglifowych (niebiesko-czerwonych) widzimy oglądany obraz trójwymiarowo, zapisany w postaci płaskiego obrazu fotograficznego.

Projekt „Przestrzenie 3D województwa kujawsko - pomorskiego” to fotograficzny zapisem przestrzeni będących ikoną miast i gmin regionu kujawsko - pomorskiego, jak również tych miejsc, które jeszcze nie są znane szerszemu odbiorcy, które umykają uwadze mieszkańców i gości odwiedzających województwo, a które są refleksją na temat wyglądu przestrzeni na początku XXI wieku.

Celem projektu jest stworzenie wizji województwa kujawsko-pomorskiego poprzez fotografie panoramiczna stereoskopową 3D jako obszaru spójnego geograficznie i kulturowo, z jednoczesnym zróżnicowaniem wynikającym z różnic historycznych, społecznych i gospodarczych powstałych na skutek zróżnicowanego rozwoju gospodarczego, raz nastawionego na przemysł, innym razem na rolnictwo, a często będącego ostoją naturalnej przyrody.

Kilkumiesięczne działania Artysty zamyka planowana na czerwiec pierwsza tego typu wystawa w Polsce a może i na świecie. Na wystawie zostanie zaprezentowanych ponad 50 stereoskopowych fotografii panoramicznych, które będzie można oglądać zakładając przystosowane do tego celu okulary. Dzięki temu odbiorca fotografii odnosi wrażenie „wchodzenia” w przestrzeń jaka jest prezentowana na poszczególnych fotografiach panoramicznych.

 ___________________________________________________________

WYDARZYŁO SIĘ W BYDGOSZCZY ....

„Zaszyfrowana Bydgoszcz” to tytuł nowej pozycji albumowej autorstwa Adama Juszkiewicza, której promocja odbyła się 27 kwietnia w budynku Miejskiej Biblioteki publicznej im. W. Bełzy w Bydgoszczy.  „Zaszyfrowana Bydgoszcz” to dość nietypowa propozycja, nie znajdziemy w niej krzykliwych widoków współczesnego miasta, autor oferuje nam podróż w przeszłość wraz z bohaterami XIX i XX wiecznych fotografii wydobytych z Archiwum Państwowego w Bydgoszczy oraz ze Zbiorów Specjalnych Biblioteki Miejskiej. Punktem wyjścia dla realizacji projektu, jest poniekąd refleksja nad współczesnym statusem fotografii, a właściwie rzecz biorąc nad praktyką pozowania i obecności na fotografiach ludzi. Współcześnie bowiem status fotografa uległ znacznej dewaluacji, również praktyka pozowania do fotografii zmieniła się; dziś bowiem człowiek z aparatem nie wzbudzi już takiej sensacji jak ów fotograf z przełomu XIX i XX wieku, którego obecność na ulicy z wielkoformatowym aparatem sprawiała że przechodnie zastygali w bezruchu, wierząc że w ten sposób uda im się przeniknąć do wieczności. Autor zwraca też uwagę na to, że do niedawna historia fotografii zakorzeniona była w przedmiocie i trudno było dyskutować o przedmiocie bez jego materialnej reprezentacji, obrazu fotograficznego powstałego na papiarze. Co raz większa dostępność różnego rodzaju cyfrowych zbiorów fotografii sprawia że zapominamy o jej materialnym rodowodzie, a jednak ten materialny wątek stanowi nieraz o jej znaczeniu, ileż to razy o sile fotografii decyduje nie tylko awers fotografii a również odręczna notatka wykonana przez autora na jej odwrocie. Niewątpliwą zasługą autora jest zwrócenie uwagi na siłę jaka drzemie w fotograficznych archiwach, bo choć większą część publikowanych w wydawnictwie fotografii stanowią zdjęcia które znamy z innych publikacji, po raz pierwszy udało się je przedstawić w znakomitej jakości ukazując przy tym, również jej rewers. Zabieg powiększenia i wydobycia z obrazów postaci przypomina nie co realizację Jerzego Lewczyńskiego Nysa 1945 Nasze Powiększenie (1971) jednak specyficzna optyka; fragmenty fotografii z których spoglądają na nas postacie z przeszłości, wyraźnie informuje nas o innej materii na której pracuje autor, materii której ograniczenia wyznaczają już nie ziarna srebra, a piksele.

http://www.fotografbydgoski.pl/zaszyfrowana_bydgoszcz

Jeszcze do 6 maja w Galerii Farbiarnia na ulicy Pomorskiej 68 w Bydgoszczy oglądać można fotografie Anity Lipiec z projektu „A Star is Born”. Wielkoformatowe fotografie niczym kadry z filmów z lat trzydziestych zgodnie z zamysłem autorki są polemiką z kulturą przedstawienia hołdującej idealnemu pięknu i doskonałości fizycznej oferowanej nam przez media. Autorka jako modeli wybrała osoby upośledzone intelektualnie i fizycznie, jednak estetyka stylizacji „odczarowuje” ich piętno, tak że wydają się nam być bohaterami z minionych lat. Na wystawie obok wysmakowanych wielkoformatowych fotografii, możemy oglądać również te same portrety już w kameralnych wymiarach na których modele poddani stylizacji zgodnie z wizją autorki pozostawili swój ślad w postaci odręcznego podpisu , coś jak marker ułomności  tuszujący doskonałość obrazu, albo też świadectwo autoryzacji obrazu, dowód na to że postać przedstawiona zaakceptowała swój wizerunek. Osobiście żałuję że to nie te prace znalazły się na powiększeniach, słowo na obrazie funkcjonuje tu jako rodzaj silnego znaku, ten podpis często „niemożliwy” przenosi obrazy w inny wymiar, nadaje im znaczenie rzeczywiście wspólnej pracy model- artysta i odsuwa na dalszy plan konwencjonalną stylizacje.

http://farbiarnia.org/galeria

 ___________________________________________________________

WIRTUALNA MAŁA GALERIA FOTOGRAFII

Zapraszamy do Witrualnej Małej Galerii Fotografii  Okręgu Kujawsko - Pomorskiego Związku Polskich Artystów Fotografików. Wystawa zbiorowa, którą obecnie prezentujemy, to fotografie dwunastu Artystów, członków Okręgu Kujawsko - Pomorskiego Związku Polskich Artystów Fotografików.

Dziękujemy za pomoc finansową przy tworzeniu wystawy Wydziałowi Kultury Urzędu Miasta Torunia.

 

Zapraszamy do obejrzenia wystawy.

 ___________________________________________________________

 Z serii LUDZIE NAUKI I SZTUKI

Ukazał się reprint książki „Sztuka  w Toruniu  Zarys dziejów”
wydanej w 1933 roku z okazji jubileuszu 700-lecia miasta.

Autorem wznowionej po 82 latach książki jest profesor GWIDO CHMARZYŃSKI  historyk sztuki, muzealnik związany z Toruniem niemal 40 lat z krótkimi przerwami (1929-1968). Słowo wstępne Emanuel Okoń wspomnienie, refleksje Józef  Poklewski i Elżbieta Pilecka. Nowa publikacja wydana staraniem  Towarzystwa Naukowego w Toruniu i Muzeum Okręgowego w Toruniu.

Publikacja jest bogato ilustrowana fotografiami z lat 30 XX w. i współczesnymi autorstwa Andrzeja R Skowrońskiego.

 ___________________________________________________________


 

W 2014 roku dzięki dotacji Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego udało się rozpocząć proces digitalizacji i upowszechnienia części kolekcji. Zdigitalizowanych zostało 1166 obiektów, wśród nich 330 negatywów (w tym płytki szklane) oraz 836 pozytywów następujących autorów: Jana Bułhaka, Pawła Pierścińskiego, Edwarda Hartwiga, Harrego Weinberga, Lecha Charewicza, Andrzeja Zborskiego, Mariana Musiała, Stanisława Popławskiego, Tadeusza Kowalskiego, Feliksa Zwierzchowskiego, Mariana Murmana, Stanisława Fitaka oraz zbiór kart gabinetowych z przełomu XIX i XX wieku.


Dofinansowano ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Więcej

 ___________________________________________________________

Zapraszamy na otwarcie wystawy

"SMUTEK PODRÓŻY"

do BWA w Bydgoszczy
wernisaż 23.01.15r godz. 18.00
premierowy pokaz filmu "Rodnik"
i koncert DJ Lenara

___________________________________________________________

WOJCIECH WOŹNIAK
wystawa w Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie

___________________________________________________________

 World Photographic CUP 2015
unikalny na całym świecie konkurs fotograficzny dla drużyn narodowych

Zapraszamy do zgłaszania swoich prac, które będą walczyć o złote, srebrne i brązowe medale!
Termin nadsyłania prac: 7 listopad 2014

Czytaj więcej: WYDARZENIA - KONKURS WPC 2015

___________________________________________________________

Marek Czarnecki zdobył kolejne mistrzowskie laury
w Wielkiej Brytanii

Marek Czarnecki - Winner Master Photography Awards 2014- Overseas Landscape, Travel, Nature & Wildlife Uroczystość rozdania statuetek odbyła się 19 października 2014.

Master Photography Awards to najbardziej oczekiwane wydarzenie w kalendarzu światowych imprez fotograficznych.

Toruński artysta fotografik Marek Czarnecki pokonał silną konkurencję z innymi czołowymi fotografami z całego świata. Dwie jego prace trafiły do finału, gdzie jedna z nich w kategorii „Overseas Industrial, Architectural, Commercial & Advertising” zdobyła tytuł Merit WINNER. Druga praca w kategorii „Overseas Landscape, Travel, Nature & Wildlife” zdobyła tytuł WINNER i została nagrodzona prestiżową nagrodą „brytyjska statuetka MPA”, ...

Czytaj więcej: WYDARZENIA - Marek Czarnecki MPA WINNAR 2014 

___________________________________________________________

Vivian Mayer w kinach a jej fotografie od 9 maja
w warszawskiej Leica Gallery

Wystawa „Vivian Maier, Amatorka“,
Leica Gallery Warszawa, ul. Mysia 3 

Wernisaż w piątek 9 maja o godz. 20, ekspozycja do 23 czerwca 2014

Zamknięta w sobie, ekscentryczna, dziwna, specyficzna. Tak mówią o Vivian Maier jej byli pracodawcy. Wspaniałe, wstrząsające, perfekcyjne, mistrzowskie to przymiotniki opisujące jej zdjęcia. Od 9 maja do 23 czerwca w Leica Gallery Warszawa będzie można oglądać zdjęcia, za którymi stoi jedna z najbardziej niesamowitych zagadek w historii fotografii.

Historia zdjęć Vivian wydaje się bajkowa. W 2007 roku John Maloof kupuje na wyprzedaży garażowej negatywy i skanuje pierwsze z nabytych kilkunastu tysięcy. Zdjęcia szybko obiegają cały świat, ludzie są zachwyceni kadrami. Maloof zaczyna prowadzić poszukiwania, a to, czego się dowieduje, okazuje się historią równie fascynującą, jak same kadry Vivian Maier. Od lat 50-tych kobieta fotografowała ludzi na ulicach Nowego Jorku i Chicago.

Czytaj więcej: WYDARZENIA - Vivian Mayer w kinach

___________________________________________________________

Zbliża się Miesiąc Fotografii w Krakowie 2014, jedno z najważniejszych wydarzeń fotograficznych.  Termin od 15 maja do 15 czerwca 2014
Organizator: Fundacja Sztuk Wizualnych. Kuratorem tegorocznej odsłony Miesiąca Fotografii w Krakowie zatytułowanej „Re: Search” jest Aaron Schuman. W programie głównym festiwalu znalazły się wystawy uznanych twórców polskiej i światowej fotografii, w wielu przypadkach po raz pierwszy pokazywanych w Polsce .

Czytaj więcej: WYDARZENIA - miesiac fotografii Krakow 2014 

___________________________________________________________

W dniu 22 marca 2014 roku odbyło się Walne Zebranie członków Okręgu Kujawsko - Pomorskiego ZPAF, na którym zostały wybrane nowe władze okręgu. W skład Zarządu Okręgu wchodzą: Marek Czarnecki (Prezes Zarządu), Marek Noniewicz (V-ce Prezes Zarządu), Jadwiga Elżbieta Czarnecka (Sekretarz), Jacek Szczurek (Skarbnik). 

___________________________________________________________

Zarząd Okręgu Kujawsko - Pomorskiego ZPAF składa serdeczne gratulacje
koleżance Ani Koli z okazji obronienia prac habilitacyjnych i uzyskania

tytułu doktora habilitowanego.

______________________________________________

Wystawa Witolda Jurkiewicza „Czas zatrzymany"
w sejneńskiej Białej Synagodze

Ośrodek "Pogranicze - sztuk, kultur, narodów“, ul. Piłsudskiego 37, Sejny Organizator: Fundacja Pogranicze. Wernisaż połączony ze spotkaniem z autorem, które poprowadziła Eliza Ptaszyńska z Muzeum Okręgowego w Suwałkach, oraz prezentacja autorska odbyły się w czwartek 13 lutego, ekspozycja do 30 kwietnia 2014

___________________________________________________________

Z wielkim bólem informujemy, że 8 marca 2014 r. zmarł Michał Kokot   - artysta fotografik, fotoreporter, malarz, twórca instalacji, performer, poeta i muzyk - nasz przyjaciel, serdeczny człowiek, niezwykle pracowity i oddany kulturze ludowej.  

Urodził się w 1944 r. w Łobżenicy na Krajnie, zmarł 8 marca 2014 r. w Osieku nad Wisłą. Ukończył studia historyczne na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika. Podczas studiów, w połowie lat sześćdziesiątych XX wieku zaczął interesować się fotografia i filmem. Był pomysłodawcą i współzałożycielem Studenckiej Grupy Twórczej „Formy”. W Studenckim Twórczym Klubie Filmowym „Pętla” nakręcił 20 etiud filmowych, w 1967 r. jedna z nich otrzymała nagrodę na Ogólnopolskim Konkursie Filmów Amatorskich w Bielsko – Białej. W latach 1967 – 1969 był członkiem toruńskiej studenckiej grupy fotograficznej Zero – 61.

czytaj więcejWydarzenia - Kokot Michał 1944 - 2014

________________________________________________________

Kulturalne Krawaty 2013
Marek Czarnecki laureatem w kategorii Artysta

Pod koniec lutego w Toruniu wręczono Kulturalne Krawaty 2013. W kategorii Artysta Roku statuetka powędrowała do fotografika Marka Czarneckiego.  Jest to już trzecia edycja plebiscytu Kulturalne Krawaty, organizowanego pod redakcją serwisu Kulturalny Toruń. Internauci oddawali swoje głosy w trzech kategoriach: Artysta, Projekt Artystyczny i Animator Kultury.

___________________________________________________________

Medal Honorowy "Thorunium"
dla Marka Czarneckiego - gratulujemy!

              

Medal Honorowy "Thorunium" został przyznany Markowi Czarneckiemu przez Prezydenta Miasta Torunia za zasługi dla miasta Torunia na polu kultury i sztuki. Wręczenie medalu odbyło się podczas Prezydenckiego Koncertu Noworocznego 1 stycznia 2014 roku w Dworze Artusa w Toruniu. W tej formule Medal "Thorunium" otrzymali dotychczas m. in. Janina Gardzielewska, Bogdan Hołownia, prof. Krzysztof Penderecki, prof. Wiesław Smużny.